Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

(Wygląda jak) metal w antracycie

Temat założony 6 kwi 2012 · 45 odpowiedzi · 14582 wyświetlenia

#16 · 8 kwi 2012 · edytowano 9 kwi 2012
Meteorwrong napisał(a):Ale z odciskiem sygilarii? Gwóźdź wydłubię i próbę uczynię.

(Chwilę później)
Ukruszyłem kawałek i próbowałem podpalić. Tliło się to-to niechętnie, nie pryskało, nie skwierczało.
Moja nieuwaga oczywista. Pogubiłem się w informacjach na temat tego węgla. Oczywiście, jeśli to ma odciski sygilarii lub czegoś tam podobnego, to moja sugestia ze smołą jest zupełnie nietrafiona. Jeśli to faktycznie jakaś postać węgla kopalnego, to fachowcy meteorytowi powinni skupić się nad możliwością odkrycia w nim jakiegoś archeometeorytu - może??? Sam jestem zainteresowany podobną problematyką, więc będę śledził poczynania detektywów meteorytowych. Swoją drogą na świecie odkrywane są skamieniałości przedmiotów, które mogą przyprawić o zawrót głowy.
(tu skasowałem część podpisu, jako mało wyszukanego komentarza - na szczęście nie mojego pomysłu).
by Lloyd on Sun Apr 12, 2009 12:05 pm
Here are some images relevant to this thread.
Human leg fossil in 1950s cowboy boot, possibly from man fall from plane onto power line and animal carry away rest of body.
"Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie..." - Alchemik, Paulo Coelho
#17 · 8 kwi 2012
I śmieszno i straszno... :shock: Wygląda trochę jak betonowy bucik...

Był kiedyś przypadek takiego OOTO (out-of-time-object) jak garnek w pokładzie węgla, ale znalazło się wytłumaczenie. Poszukam i wkleję.

Tu:
http://paleo.cc/paluxy/ironpot.htm
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#18 · 9 kwi 2012
pomysł z gwoździem dobry do kamienia z "metalowymi" kulkami :) co do tego z odciskiem skłaniał bym się do węgla sapropelitowego (powstałego nie ze szczątków roślin bezpośrednio tylko z mułu powstałego ze szczątek roślinnych (startych na pył))
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)
#19 · 9 kwi 2012
Litości! Ile tam jeszcze macie nazw na ten wongel?!




(A może wymyślają je po prostu na poczekaniu... :? )
:wink:



EDIT:
Wyszperane w trakcie poszerzania wiedzy:
1.Węgiel sapropelowy węgiel powstały z sapropelu, tworzący rzadką i specjalną postać węgla kamiennego

2. "Węgiel stanowi niezwykle trudne tworzywo w pracy rzeźbiarskiej ze względu na swoją wyjątkową kruchość. Pociąga jednak twórców niepowtarzalną fakturą. Dla celów artystycznych używane są 3 rodzaje węgla:

* matowy (sapropelowy).
* błyszczący (humusowy),
* mieszany - włóknisty.

Z węgla matowego najbardziej poszukiwany jest kenel, z którego można wykonywać rzeźby wolnostojące, czasem wieloczłonowe. Inną jego odmianą jest gagat służący głównie do wyrobu biżuterii."

Czyli, jak by nie patrzeć, jesteśmy w domu :D
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#20 · 9 kwi 2012
lejkers napisał(a): Jeśli to faktycznie jakaś postać węgla kopalnego, to fachowcy meteorytowi powinni skupić się nad możliwością odkrycia w nim jakiegoś archeometeorytu - może???
kopalny meteoryt a węgiel to zupełnie inne rzeczy ;)
#21 · 9 kwi 2012
hehe :) wungiel to jeszcze nic :)
poczytaj o piaskowcach albo wapieniach tu dopiero zaczyna się jazda.... :D
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)
#22 · 9 kwi 2012
Kenny napisał(a):hehe :) wungiel to jeszcze nic :) poczytaj o piaskowcach albo wapieniach tu dopiero zaczyna się jazda.... :D

OOO, NIE! Najpierw dojdę do siebie po zderzeniu z Łyskiem z pokładu Idy! :D
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#24 · 9 kwi 2012
Kenny, litości...
...
ale te ooidy to mi się nawet podobają ;-)
Z.
:) Jeśli tylko możesz - tnij (:
Sekcja Meteorytowa PKiM
#25 · 10 kwi 2012
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#26 · 10 kwi 2012
Meteorwrong napisał(a):
większość studentów geologii ma taką minę jak mają zaliczenie tych klasyfikacji na analizie mikrofacjalnej :D mimo wszystko jak się już załapie jest prosta i bardzo pomocna :)
#28 · 12 kwi 2012
tribal216 napisał(a):większość studentów geologii ma taką minę jak mają zaliczenie tych klasyfikacji na analizie mikrofacjalnej :D

No to nie zazdroszczę :D
tomasir napisał(a):Ja kiedyś znalazłem właśnie kenel (najprawdopodobniej):

Niestety, bez rejestracji nie widać :cry:

I mała aktualizacja dotycząca wungla: w poniedziałek byłem rekreacyjnie nad Wisła powyżej Góry Kalwarii. W drodze powrotnej przypomniał mi się wungielny temat. Żeby nie być posądzonym mitomanię i podbieranie okazów z jakieś bocznicy kolejowej, postanowiłem przejść w tryb poszukiwania. Efekty, owszem, były.









W ciągu dwudziestu minut znalazłem chyba ponad dwadzieścia kawałków, największe circa 5 cm średnicy, większość ok. 2-3 cm. Różne typy, porowatości. Na wszelki wypadek wziąłem :wink:
Oprócz podsuniętej wcześniej opcji zatopionej barki myślałem jeszcze o jakiejś zakończonej fiaskiem przeprawie promowej lub... elektrowni Kozienice. Pobieżnie "przegooglowałem" sieć w poszukiwaniu informacji o ewentualnym jej podtopieniu w czasie powodzi, ale wszędzie znalazłem informację "elektrownia/teren elektrowni niezagrożony".
O ile koncepcja transportu rzecznego kawałków węgla na odległość 60-90 kilometrów (meandrując) wydaje się jakoś tam prawdopodobna, o tyle przeniesienie na taką odległość dużych kawałków gagatu, które znajdowałem (zakładając to samo źródło) wydaje się już mniej realna - niski stopień obtoczenia, pęknięcia itd.
Trzeba by sprawdzić teren powyżej Kozienic...
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#29 · 12 kwi 2012
ładne widoczki - jak meteoryty pustynne ;)
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#30 · 12 kwi 2012
węgiel ma bardzo niską gęstość stąd może migrować na duuuże odległości a że jest lekki to często płynie "w zawieszeniu w toni" i się nie obtacza... co najwyżej zaokrąglają się krawędzie. pozdro
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)