A jednak chaos wprowadzasz.
Pospolicie znajdowane we wschodniej Polsce nie jest tożsame z "pospolitą skałą"
Nazwałem że jest to "odpad z huty" nie wspominałem że z miedzi (że z żelaza a i owszem) a opisanie materiału jako "żużlobeton" lub w skrócie "beton" wcale się z tym nie kłóci (do produkcji żużlobetonów stosuje się odpady z hut - żużle)
Proźba do Zibiego dotyczyła publikacji wyników które otrzyma po badaniu Twojego materiału.
Zgadzam się z Lejkersem mamy tu do czynienia z 2ma materiałami;
- "żużlobeton" (nazwa robocza), dotyczy materiału dość gęstego poprzetykanego metalicznym żelazem z brakiem zawartości niklu.
- Twój już klasyczny beton bez żelaza, z kawałkami innych kamieni i fragmentami słomy które nie wiedzieć czemu nazywasz "korzeniami".
Sopel analiza MLA (Mineral Liberation Analysis) to jest analiza składu chemicznego i mineralnego jednocześnie! Polega to na analizie próbki pod kontem zawartości poszczególnych pierwiastków, następnie ziarnom o jednakowym składzie chemicznym (minerałom) przyporządkowuje się odpowiedni kolor z czego powstaje mapa. System w sposób automatyczny analizuje następnie ową mapę zliczając ziarna o jednakowym składzie i podaje zawartość procentową danego minerału/pierwiastka w skale. NIC WIĘCEJ ZROBIĆ SIĘ NIE DA! jeśli chodzi o określenie z jaką skałą mamy do czynienia. Więc nie wiem jakiej więcej analizy oczekujesz (jeśli badania izotopów to już kontaktuj się z innymi ośrodkami)
Zamieść jeśli posiadasz ową mapę (kolorowe zdjęcie)
W Twoim przypadku Sopel nie udało się stworzyć mapy ze względu na różnice w składzie (zamiast kilku góra kilkunastu minerałów o stałym składzie mieliśmy do czynienia z ziarnami o bardzo różnym składzie chemicznym co w przypadku naturalnych materiałów nie występuje). Analiza kilkunastu punktów wykazała że mamy do czynienia z ziarnami szkliwa składającego się głównie z tlenków metali w szkliwie tym widoczne były spinelowe zrosty kryształów innych tlenków powstałych w wyniku odmieszania i szybkiej krystalizacji. Inna analiza przeprowadzona na bardzo podobnej próbie wykazała bardzo niską zawartość krzemionki na poziomie kilkunastu procent co również jest znacząco niską zawartością (dla skał magmowych nie wspominając o meteorytach które mają względnie uśredniony skład dlatego do nich odwołuje się wiele analiz geologicznych wynosi ona co najmniej 40%)
Wszystkie te cechy i każda z osobna są wystarczające aby postawić diagnozę że mamy do czynienia z materiałem pochodzenia ziemskiego, powstałego w procesie przemysłowym.
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)