Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

"Cegła" spod wulkanu

Temat założony 7 wrz 2008 · 42 odpowiedzi · 14055 wyświetleń

#31 · 11 wrz 2008
Ha
Wg mnie lepiej szukać w pojedynkę wg własnego planu. Są również opinie, że w kilka samochodów można się zapuszczać na bardziej dziewicze tereny i to prawda. W kilka osób/samochodów odpada też pracochłonne organizowanie i planowanie - odwala tą robotę lider i jest to wygodne dla pozostałych uczestników :D
Jedni szukają do 'wspólnego wora' a później się dzielą :?: :!: Co może nie być łatwe w końcowym rozrachunku :(
Alternatywnie. Konkurencyjne 'pary oczu' w jednym samochodzie, jeśli się nie szuka 'do jednego wora', mogą powodować niezdrową rywalizację i spięcia :) W takich okolicznościach, frajda z szukania może zejść na dalszy plan :(
Sam wyjazd też nie daje gwarancji znalezienia 'odpowiedniej ilości' okazów - vide wiosenny wyjazd kolegi MC zakończył się sumaryczną wagą znalezionych okazów równą 8g (słownie: osiem gramów) :oops:
Pzdr
Woreczko
PS Nie wyciągajcie ode mnie info 8) na forum publicznym, bo sobie tylko nagrabię :cry:
#32 · 11 wrz 2008
Ok, ok :D ...ale jakby daloby sie zalapac na wyjazd z Wami do Omanu, to daj znac na priv (jesli nie, to tez), ok? Interesuje mnie dopiero przyszly rok :wink:
Pozdrawiam
#33 · 11 wrz 2008 · edytowano 3 paź 2008
Cześć !
Wiem, że jest wiele chętnych osób na wyprawę , ale niestety wiem z doświadczenia , że bez totalnego przygotowania logistycznego nie ma co tam szukać - mam na myśli głównie kwestię bezpieczeństwa , czyli przygotowania się do warunków pustynnych .
Na Pustyni naprawdę są warunki dość ekstremalne - w nocy potrafi być na prawdę zimno ( ok. 4 stopni ) , a w dzień w pełnym słońcu ok . 60 stopni C. ( Marek pisząc o 40 miał na myśli w cieniu )
Co do kosztów , to ta kwota 2000-3000 tyś . to tylko przelot samolotem w obie strony - dochodzi jeszcze koszt wynajmu samochodów ( sporo ) i koszt przesyłki metków do kraju ( chyba największy ) - w sumie można liczyć , że bez 5 tyś zł nie ma co podchodzić do tematu - jak na jedną osobę chyba wcale nie mało :wink:
Oczywiście każdy powinien mieć GPS i to raczej powinien być GPS Garmi n tzw. serii 60 - czyli cs , csx - sprawdzony w terenie i odpowiedni do tych celów - to też może być dodatkowy koszt w granicach 1 tyś zł .
(GPS jest konieczny do zapisania pozycji każdego znalezionego meteorytu , i lokalizacji wyznaczonej trasy - nie mówię o możliwości zgubienia się na Pustyni bez GPS-a ) .
No i najważniejsza sprawa o której mówił Marek - bez dobrego planu nie ma co ruszać na taką wyprawę , bo można naprawdę wrócić z niczym :!: :!:
W naszym przypadku całą logistyką zajmował się perfekcyjnie Tin i w zasadzie można powiedzieć , że to dzięki niemu byliśmy w Omanie
:D
Co do kwestii uczestników - po kilku wyprawach wiemy już to , że nie mogą to być ludzie przypadkowi , i nie chodzi tu o zainteresowania , tylko o predyspozycje psychiczne - i to jest jeden z głównych czynników decydujący o przydatności do Ekipy .
Ludzie w ekstremalnych warunkach i stresie związanym ze znajdywaniem meteorytów , być może jakimś indywidualnym traktowaniem każdego znalezionego okazu - w tym wizja wyimaginowanych korzyści finansowych , bądź wizja zwrotu kosztów - potrafią się zachowywać dziwnie
Liczba optymalna uczestników takiej wyprawy , to 4 osoby a maksymalnie 6 - zakładając przy tym , że można się na miejscu liczyć z inwigilacją miejscowej Policji , Służb Specjalnych Ochrony ( spotkaliśmy się z tym ) , zresztą chyba każdy słyszał o kilkutygodniowym areszcie dla grupy poszukiwaczy z Rosji , gdzie nikt nawet nie wiedział co się z nimi dzieje i o całkowitej konfiskacie ich sprzętu - aparaty , kamery , okazy itd.
Nie myślcie , że próbuję straszyć , ale poznałem to z tzw. autopsji :!:
A ogólnie uważam , że taką wyprawę powinno się zorganizować samemu tzn. we własnym gronie - bo wszelkie konsekwencje należy ponosić samemu i brać samemu odpowiedzialność za Ekipę :idea:
Pozdrawiam !
Tomek
ps : po powrocie przez miesiące śni się wyprawa :D
#34 · 11 wrz 2008
Nareszcie wyczerpujaca odpowiedz :) Dziekuje. Niestety, nadal chce tam pojechac :D, a z kim... i kiedy...? Zycie pokaze, ponoc marzenia niekiedy sie spelniaja :D
Pozdrawiam
#35 · 11 wrz 2008
Entuzjazm i dążenie do celu ma bardzo wielkie znaczenie , bo jak to się mówi - " dla chcącego nic trudnego " :wink:
Pozdrawiam !
Tomek
#36 · 12 wrz 2008
Jak się bardo chce znaleźć to w końcu się uda, ale osobiście polecam i zalecam próbować z pomocą zaufanych przyjaciół, z czego będzie tym większa radość i satysfakcja, bo człek w takim gronie po prostu więcej zdziała i jest doceniony... BTW szczególnie i ogólnie dzięki wielkie niejakiemu Tinowi, uzdolnionemu organizatorowi i pionierowi pustynnych przestworzy :-)
Pozdrowienia dla MS. i całej ekipy O.m.a.n.i :-)

PS, a właściwie wątek równie ważny.
Co do cięcia meteorytów to mam trochę inne zdanie...
(być może jestem za bardzo "posunięty" w sensie pozytywnym, tzn. wg mnie w sensie samoświadomości naukowej ;-P dot. posiadanych okazów... ale gdy) widzę piękne wnętrze meteorytu nie mogę się oprzeć chęci, która mnie zmusza do szukania piękna i odkrywania nowych "frontów mineralogicznych" kryjących się, a jakże!, wewnątrz kolejnego okazu. Przykłady w postaci fotek mogę nawet wrzucić na forum. A wynika z nich, że okazy, które były badane zdradzają często cechy inne niż te wynikające z klasyfikacji lub podejrzeń, czyli też zewnętrznych oględzin... Tak jak ze wszystkim nie zawsze "szata" zdobi metka :) ... I to jest bardzo piękne... :D "Płaszczyzn" jest wiele a planetoidy mają bogate wnętrze, zanim wejdą na trajektorię kolizyjną... Pytanie tylko ile możemy odczytać z tego co pozostanie???
A więc Marku tnij, bo taka skaza może stać się dumą w przyszłości :D
A reasumując, uważam, że należy jakkolwiek przebadać posiadane okazy, bo poznanie jest chyba jedynym sensem poszukiwań i kolekcjonowania czegoś co nie jest do końca poznane. Bo co nam po zwykłych kamolach... jeno na szaniec albo katafalk... jak kto zasłuży ;-)
#37 · 12 wrz 2008
Poprosze o zdjecia :)
Pozdrawiam
#38 · 12 wrz 2008
Ha
Słusznie pisze Meteoriticon - "czynnik ludzki" na wyjazdach jest bardzo ważnym elementem i niestety równie nieprzewidywalnym :!: :?:
.
.
Co do cięcia. Zibi ma rację, ale ...
... w obu podejściach są za i przeciw - argumenty słuszne i racjonalne - jak mówił klasyk: są plusy dodatnie i ujemne :) :D :lol:

Nie bierzemy pod uwagę CZASU - nigdy nie mówię nigdy :? To że nie przecinam to nie znaczy, że nigdy tego nie uczynię. Choć sam Zibi wie, że coś niecoś już uciąłem. Cięcie musi wypływać 'ze mnie', kierowany ciekawością - TAK; presja, moda, splędor i duma - NIE!
Pzdr
Woreczko
PS Ale kadzicie Tinowi :oops:
#39 · 12 wrz 2008
Zibi napisał(a):Co do cięcia meteorytów to mam trochę inne zdanie...
(być może jestem za bardzo "posunięty" w sensie pozytywnym, tzn. wg mnie w sensie samoświadomości naukowej ;-P dot. posiadanych okazów... ale gdy) widzę piękne wnętrze meteorytu nie mogę się oprzeć chęci, która mnie zmusza do szukania piękna i odkrywania nowych "frontów mineralogicznych" kryjących się, a jakże!, wewnątrz kolejnego okazu. Przykłady w postaci fotek mogę nawet wrzucić na forum. A wynika z nich, że okazy, które były badane zdradzają często cechy inne niż te wynikające z klasyfikacji lub podejrzeń, czyli też zewnętrznych oględzin... Tak jak ze wszystkim nie zawsze "szata" zdobi metka :) ... I to jest bardzo piękne... :D "Płaszczyzn" jest wiele a planetoidy mają bogate wnętrze, zanim wejdą na trajektorię kolizyjną... Pytanie tylko ile możemy odczytać z tego co pozostanie???
A więc Marku tnij, bo taka skaza może stać się dumą w przyszłości :D
A reasumując, uważam, że należy jakkolwiek przebadać posiadane okazy, bo poznanie jest chyba jedynym sensem poszukiwań i kolekcjonowania czegoś co nie jest do końca poznane. Bo co nam po zwykłych kamolach... jeno na szaniec albo katafalk... jak kto zasłuży ;-)
Ha
No właśnie, a propos cięcia :) Zibi przeciąłeś już tego ze skorupką znalezionego w okolicach lunarów (Dhofar 925, 950, 961) ? :) :D :lol:
Woreczko
#40 · 13 wrz 2008
Hmm... nie do końca wiem o który okaz ci chodzi?
Jeżeli o ten w miarę "świeży" to odpowiedź brzmi nie, bo jest za kruchy.
Chondry sypią się z niego niczym z Baszkówki :(
Mam wrażenie, że jak go ścisnę to się rozsypie...
Z.
#41 · 19 lut 2010
I co z tym Omamem, był tam ktoś wybiera się ktoś niedługo?
Jakoś mnie tak naleciało aby stary wątek odświeżyć :P
#42 · 21 lut 2010
Ale po co? Napisz o czymś nowym... np. gdzie już w Polsce szukałeś i jakie masz sukcesy ewentualnie plany ?
Co Ty zrobiłeś dla meteorytyki ??? :-)
pozdr
Z.