Kazimierz Mazurek faktycznie dołączył do elitarnego grona strażników meteorytu.
Impreza super - jak widać na zdjęciach wybór metków ogromny - ceny - hmmm.... negocjowalne (w większości) do akceptowalnego poziomu. Olbrzymie zainteresowanie wzbudzili rosjanie swoim żelaźniakiem egipskim - ponoć to ataksyt. Dużo pustynnych nwa (niestety w większości mocno zwietrzałych), ładne sikhoty i seymchany u rosjan. Na sali rycerskiej można było dostać oczopląsu - i najlepiej byłoby mieć z milion euro w kieszeni

Piękne pallasyty u Mike Farmera, przykuwające wzrok duże Morasko u Marcina Cimały i z pół tony campo u Hansa Kosera

. U innych znanych dilerów i poszukiwaczy (nie wszystkie nazwiska kojarzę) niemal pełen przekrój przez wszystkie typy metków. U Hmaniego duże lunary, piękna orientowana Taza i 21 kg (!) węglak. No i te popołudniowe piwkowania...

Byłem tam pierwszy raz ale mam nadzieję, że za rok też będę
p.s. jak tylko znajdę chwilę to dam na swojej stronie fotki tego ataksyta