A czy szukanie meteorytów to taka prosta sprawa nie, jak się widzi, każdego z nas mogłoby to spotkać, ja rok temu grzebałem szukałem na swoim polu rodzinnym, podszedł gość do mnie i o mało, co mnie nie zjadł słowami, bo to nie moje pole, po dłuższej rozmowie powiedziałem, co robię, od kogo jestem a on zaczerwieniony jak kogut migający na samochodzie ciężarowym, przeprosił mnie, zaś ja miałem ochotę przyłożyć jemu członkiem od małego kilofa nie za to jak mówił tylko za to, że przeklinał, nie na swoim polu, bo jak to się mówi, oberwać można wszędzie nawet u siebie w domu. Ludzie tego nie rozumieją, nie rozumieją nas naszej pasji.
Kocham to co robię czyli Astronomie
Moje marzenie oberwać głowę meteorytem wtedy bym prędzej znalazł i potwierdził, że Ziemia krąży wokół Księżyca hi, hi, hi.