Teraz, na drugim etapie wyprawy, na chwilkę wróciłeś na afrykańską pustenię (NWA2481) i przelotem wpadłeś do Meksyku (Allende). No i wróciłeś do domu. Tyle, że nie zakończyłeś wyprawy. Wręcz przeciwnie. Zawitałeś do jednego z niewielu polskich miejsc wymagających odwiedzenia - do Poznania (Morasko). Szkoda że tych miejsc w naszym kraju jest tak niewiele. Tym bardziej, że z niektórych nie przywieziemy żadnej pamiątki.
Ktoś przychodzi, chwali Cię, a Ty czujesz się jak młody Bóg. Zaraz potem przychodzi ktoś inny, zwymyśla Ci a Ty czujesz się podle. Nikomu nie daj się nabrać.
zapraszam
http://meteoryty.npx.pl
http://www.facebook.com/piotr.gural?ref=tn_tnmn
zapraszam
http://meteoryty.npx.pl
http://www.facebook.com/piotr.gural?ref=tn_tnmn