sima nie było było mnie przez weekend na sieci
więc jeśli chodzi o mineralizację wszelakich kamieni nie tylko bazaltów to jest tak jak to ktoś kiedyś powiedział "zależy jak leży" i to co pisze Tomx kilkanaście tyś lat w skali geologicznej to nawet nie jest wczoraj...
a wracając do tematu w zależności od warunków w jakie dany kamień trafi będzie decydowało o jego późniejszych losach. W warunkach powierzchniowych przy swobodnym dostępie do tlenu i wilgoci jak również CO2 SO4 kwasów humusowych itp kamień taki będzie podlegał stopniowej dezintegracji a i ten proces będzie się zaczynał od najmniej odpornych na wietrzenie minerałów (z grubsza pierwsze polecą siarczki, następnie oliwiny, amfibole i pirokseny, następnie plagioklazy, skalenie alkaliczne, łyszczyki a na sam koniec zostaną najtrwalsze w warunkach niskich ciśnień i temperatur a więc tlenki np magnetyt ilmenit czy w końcu kwarc) proces wietrzenia będzie zatem przebiegał selektywnie poczynając od najmniej odpornych minerałów. Roboczo można przyjąć że pierwsze polecą te minerały które krystalizują z magmy najwcześniej (ale nie jest to regułą - np spinele)
a teraz przejdźmy do mineralizacji
jeśli owy kamień trafi poniżej działania strefy cementacji - możliwa jest jego wtórna mineralizacja czyli wytrącenie w porach i na powierzchni różnych minerałów czy to z gromady węglanów, czy w szczególnych warunkach krzemionki - ale pod postacią opalu lub chalcedonu kwarc wymaga wyższych temperatur (krzemionka jest ruchliwa tylko w środowisku zasadowym w kwaśnym jest bardzo stabilna!)
teraz co ma do tego całego czas?
a no ma
weźmy na przykład piaski i piaskowce wieku cenomańskiego (środkowa kreda) z okolic Annopola (przykład z autopsji)
Cenoman wykształcony jest w omawianym rejonie pod postacią kilkunastometrowej warstwy piasków kwarcowych
wyglądających w gruncie rzeczy jak normalne piaski tylko czasami z domieszką glaukonitu (minerał ilasty nadający zieloną barwę) co w nich szczególnego? a no nic zwykły piach tyle że jest kompletnie luźny jak współczesne utwory polodowcowe, a zalega tam nieprzerwanie od jakichś 100mln lat - i nie nosi w zasadzie żadnych śladów wtórnej mineralizacji. Ale jest jedno ale
W obrębie omawianej warstwy często trafia się nieciągłe horyzonty o nieregularnych kształtach co ciekawe owe ciała pierwotnie również były zwykłymi piaskowcami ale jakiś lokalny dopływ roztworów mineralizujących spowodował rekrystalizację szkieletu ziarnowego zamieniając lokalnie piasek w piaskowiec kwarcytowy parametrami wytrzymałościowymi dorównujący piaskowcom z wiśniówki k/Kielc co ciekawe granice między tymi piaskowcami a piaskiem są ostre czyli cementacja dotyczyła tylko lokalnych stref co jeszcze ciekawsze skała jest silnie przepuszczalna ( poza kwarcytami) co ułatwia migrację roztworów a więc jednocześnie zmniejsza różnicę ewentualnych potencjałów Eh i pH.
Podany przykład jest skrajnością ale nie jest rzadkością lokalne cementacje w obrębie wydawało by się jednorodnych osadów są rzeczą normalną.
A streszczając się na to czy w kamieniu przez kilkanaście tyś lat powstaną dziury czy wykrystalizują nowe minerały zależy od miejsca w którym dany kamień umieścimy!
Pozdro
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)