taki tam artykulik - http://technowinki.onet.pl/biznes/poszu … tykul.html
mnie osobiście drażni podkreślanie non stop kwestii finansowych...
#1 · 21 sie 2012
Temat założony 21 sie 2012 · 10 odpowiedzi · 3926 wyświetleń
Pacer napisał(a):A z innej strony, to ktoś , z kim ten redaktorzyna rozmawiał na te tematy, za dużo paplał! no niech najlepiej wszyscy się zaczną chwalić jak to można przechytrzyć niektórych i ich przepisy - wysyłając wszystko spedycją. Może sie to właśnie przez tą paplanine (prędzej lub później) skończyć!
gp
IV napisał(a):Kamil NadolskiPacer napisał(a):A z innej strony, to ktoś , z kim ten redaktorzyna rozmawiał na te tematy, za dużo paplał! no niech najlepiej wszyscy się zaczną chwalić jak to można przechytrzyć niektórych i ich przepisy - wysyłając wszystko spedycją. Może sie to właśnie przez tą paplanine (prędzej lub później) skończyć!
gp
Dokladnie tak. Ciekawe tylko kto ?
Jezeli ktos kto sam tez szuka to jest to po prostu zwykly idiotaJezeli natomiast ktos kto sam nie szuka to w zasadzie jemu to wisi i to go w pewien sposob usprawiedliwia.
Jacek Drążkowski napisał(a):Lejkers ma rację, czemu nie wypunktować zastrzeżeń tutaj?O!, i o to mi chodziło: profesjonalnie, rzeczowo, podziękował!!! Kilka moich spostrzeżeń pokrywało się z tym wpisem P. Jacka, więc tym większa moja satysfakcja. Jeśli chodzi o sformułowanie "meteoryt tunguski", to okazuje się, że nie tylko w popularnych artykułach nagminnie używa się tego terminu, ale również w publikacjach, w których z całą pewnością nie powinno się go używać ( w radiu, w audycjach Pani D. Truszczak również)- pół biedy, jeśli w cudzysłowie.
W zasadzie można zebrać je z komentarzy czytelników:
1. Nie mowi sie ...
IV napisał(a):Lejkers, zupelnie nie zrozumiales o czym pisal Gregor i do czego ja nawiazalem. Tu chodzilo o : "A z innej strony, to ktoś , z kim ten redaktorzyna rozmawiał na te tematy, za dużo paplał!". Ty natomiast piszesz o Kamilu Nadolskim.![]()
Kamil Nadolski do dziennikarz. A Gregorowi chodzilo o kogos kto temu dziennikarzowi informacji udzielalWiec nie o Kamila Nadolskiego