Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

" Ciekawostka " z Aukcji

Temat założony 15 sie 2007 · 879 odpowiedzi · 248808 wyświetleń

#571 · 26 sie 2012
Jacek Drążkowski napisał(a):jak nie wiadomo o co chodzi, to ponoć chodzi o pieniądze. Może trzeba gdzieś szybko wydać dużą kwotę? Może jakaś firma sprzeda nam za odpowiednio dużą sumę np. jakieś dzieło sztuki lub "cenny" okaz ;) Prawdziwa wartość artefaktu nie ma tu nic do rzeczy... chodzi o zawartą i udokumentowaną transakcję... :mrgreen:
Ale to co napisałeś Jacku nazywa się "praniem pieniędzy" i jest przestępstwem ściganym z urzędu. KNF nadzoruje (teoretycznie) każdą transakcję powyżej bodaj 30 tyś. Nawet gdyby to była próba prania to by potwierdzało to co pisałem wcześniej - sprzedawca to przypadek psychiatryczny bo nie wierzę, że ktoś próbowałby wyprać 11 milionów poprzez Allegro i do tego posłużyć się kamykiem wartym mniej niż 1 grosz... Niezależnie co kierowało sprzedawcą, żeby wystawić tą aukcję to jest to bardziej sprawa dla psychiatry niż dla KNF czy policji ;-)
#572 · 26 sie 2012
aby było weselej, wpiszcie w wyszukiwarkę "meteoryt pozorny" - mnie podało na pierwszym miejscu to:
http://www.nowaautorska.com/?meteoryt-beskid-,147
- tam jest nawet odnośnik do psychologa psychoterapeuty! :D
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#573 · 27 sie 2012
Źródło wikipedia:
Nazwy pozorne dzielą się na:
- nazwy analitycznie bezprzedmiotowe; czyli nazwy sprzeczne, są to nazwy posiadające, przy zwykłym znaczeniu słów, wewnętrznie sprzeczny zbiór cech. Przykłady: ?kwadratowe koło?[1], "żelazne drzewo", ?syn bezdzietnej matki?
- nazwy empirycznie bezprzedmiotowe, czyli nazwy, które tylko faktycznie nie posiadają desygnatów, lecz mogłyby ze względu na swoją treść, je posiadać. Inaczej to wyrażając, nazwy empirycznie bezprzedmiotowe to nazwy nie posiadające wewnętrznie sprzecznego zbioru cech. Przykłady: "złota góra", ?człowiek posiadający trzy metry wzrostu?.

Przeciwieństwem tych nazw są nazwy rzetelne (inaczej: przedmiotowe, niepuste, oznaczające), czyli takie nazwy, które są znakami realnie istniejących przedmiotów. Np. "obecny prezydent Polski", "plaża w Ustce".

Analogicznie: mamy meteoryty pozorne i meteoryty rzetelne :wink:
#574 · 27 sie 2012
Muonio napisał(a):Źródło wikipedia:
Nazwy pozorne dzielą się na:
- nazwy analitycznie bezprzedmiotowe; czyli nazwy sprzeczne, są to nazwy posiadające, przy zwykłym znaczeniu słów, wewnętrznie sprzeczny zbiór cech. Przykłady: ?kwadratowe koło?[1], "żelazne drzewo", ?syn bezdzietnej matki?
- nazwy empirycznie bezprzedmiotowe, czyli nazwy, które tylko faktycznie nie posiadają desygnatów, lecz mogłyby ze względu na swoją treść, je posiadać. Inaczej to wyrażając, nazwy empirycznie bezprzedmiotowe to nazwy nie posiadające wewnętrznie sprzecznego zbioru cech. Przykłady: "złota góra", ?człowiek posiadający trzy metry wzrostu?.

Przeciwieństwem tych nazw są nazwy rzetelne (inaczej: przedmiotowe, niepuste, oznaczające), czyli takie nazwy, które są znakami realnie istniejących przedmiotów. Np. "obecny prezydent Polski", "plaża w Ustce".

Analogicznie: mamy meteoryty pozorne i meteoryty rzetelne :wink:
Na ten "cycat" z Wiki można tylko odpowiedzieć innym "cycatem":
Rejs napisał(a):Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i... jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki.
#575 · 27 sie 2012
jak słusznie zauważa Tin, weszliśmy w obszar SZTUKI, więc musimy się bardziej gimnastykować mówiąc o METEORYTACH POZORNYCH :)
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#577 · 27 sie 2012
ktos juz daje stówę, pisze ze niekoniecznie to meteoryt także gitara. nie ma próby oszustwa
#578 · 28 sie 2012
tyle że na 3-im zdjęciu widać typową szlakę! No i nie przyjmuje negatywów?
gp
gp
#579 · 28 sie 2012
jak widać, są chętni na 3 kg szlaki za stówkę ;))
- ale poza tym kupowanie czegoś co może być meteorytem na giełdzie ma sens - to taka inna forma polowania na kamienie z nieba - czasami może się trafić prawdziwy meteoryt, a nakład finansowy wcale nie musi być większy niż w przypadku inwestowania w wykrywacz i wyjazdy w plener ;)
Trzeba tylko mieć nosa i znać się jednak trochę na meteorytach - przynajmniej na tyle, by po opisie i zdjęciach wyeliminować typowe "ziemiaki" :)
Może kiedyś uda się komuś tą metodą upolować coś fajnego?
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#580 · 28 sie 2012
Czyżbym Jacku musiał żałować , że swoje szlaki wyrzuciłem do śmieci , a mógłbym zarobić ! wiem , że być może czasem warto spojrzeć na jakąś aukcję tego typu , ale określanie czegoś mianem bycia > być może meteorytem < zawsze wyzwala jakieś emocje - szczególnie wśród tych , którzy niezbyt się znają na meteorytach ,
Szkoda , że ktoś się może skusić na zwykły kamień , który być może leży pod oknem kupującego , tylko gruzu nikt nie podnosi i nie zwraca na niego uwagę .
Trzeba tępić sprzedaż domniemanych , czy też możliwych meteorytów , bo ktoś , kto ma nieco wybujałą fantazję , a zbyt mało wiedzy w tej kwestii kupi to i nadal będzie myślał , że kupił meteoryt :!:
Pozdrawiam !
Tomek
#581 · 28 sie 2012
A może, Tomku, wystarczy, jak zajrzy na jakąś stronę, gdzie znajdzie opinię na temat tego okazu? np. tu ;)
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#582 · 29 sie 2012
Jacek Drążkowski napisał(a):A może, Tomku, wystarczy, jak zajrzy na jakąś stronę, gdzie znajdzie opinię na temat tego okazu? np. tu ;)

Tak , tylko nie każdy wie , że taka strona istnieje . Wiem , wystarczy poszukać , ale ...
Wielka część osób nie pasjonuje się meteorytami , dla niektórych wystarczy ,że mają taki jeden w domu . Wielka szkoda , gdy osoba postawi sobie okaz szlaki u siebie w salonie i będzie uważała ,że ma piękny okaz kosmity :/

Mój pierwszy okaz meteorytu to ... Rissani ( ? :D ) - czyli NWA niesklasyfikowany . Przez ok. miesiąc uważałem ,że mam meteoryt " z nazwą ". Dopiero kiedy zakupiłem kolejne okazy , dostałem tzw. certyfikat okazu , zacząłem więcej czytać i dowiadywać się o niebiańskich kamykach .
A ile osób nie czyta o meteorytach ? Ile osób nie dowiaduję się o tym temacie ? Ile osób ma szlakę na honorowym miejscu u siebie i uważa ,że to meteoryt ? Zgadzam się z Meteoriticonem - transakcje takie trzeba tępić !
Kto rano wstaje - leje jak z cebra !
Dowodem na to ,że Ziemia jest okrągła jest GLOBUS :D
#583 · 29 sie 2012
zgadzam się że trzeba tępić próby oszustwa ale jak ktoś pisze uczciwie że nie wie co to jest, może to być meteoryt ale nie musi to takiej próby nie ma. kupujący jak chce ryzykuje że kupi "nie meteoryt" ale wie na czym stoi przynajmniej
#584 · 29 sie 2012
Wbrew pozorom oszołomów łatwo jest odfiltrować... O wiele groźniejsi są Ci, którzy "chrzczą" meteoryty wedle własnego uznania/wyceny bo ich nie tak łatwo złapać za rękę... Mówię o tych, którzy wyprodukowali "Jankowa Dolne" (przechrzta z Moraska/Campa), "Krupe" (przechrzta z NWA) itp... Ponoć na rynku pojawiło się ostatnio sporo "trefnych" Białostoków i innych. Jest popyt (kolekcjonerzy nazw tj. karteczek z okruszkiem meteorytu jako dodatkiem) to jest podaż. Jeżeli coś waży jakieś miligramy to przecież nikt nie będzie badał czy jest to faktycznie ten konkretny okaz (albo wręcz meteoryt). Trzeba uważać od kogo się kupuje.
#585 · 29 sie 2012
na takich jak piszesz Tin nie ma bata, czasem pewnie wpadnie ktoś kto w świński sposób oszukuje ale to i tak kropla w morzu zwolenników łatwych pieniędzy. niestety.....
Wróć do: Ciekawostki, anegdoty...