Rolniku drogi ja tam po prostu krateru nie widzę a na pewno nie ewidentny. Jest conajmniej kilka procesów geologicznych kształtujących powierzchnie gruntu które mogą doprowadzic do powsania bezodpływowego zagłębienia, W przypadku dołków o średnicach kilku kilkunastu metrów nikt się nie bawi w ich staranna analize (występują wszędzie i są składowymi wielu procesów naturalnych jak i sztucznych (działalnośc człowieka).
Jeśli masz ochotę i czas owszem możesz sie pobawic w analizowanie poszczególnych form terenowych, ale zanim to nastąpi proponował bym wyrycie na pamięc podręcznika geomorfologii. Następnie odszukanie typowych form z powyższej pozycji w terenie.
W kolejnym etapie proponował bym się zapoznac z budową klasycznego leja po bombie (w gruncie rzeczy krater uderzeniowy a tym bardziej wybuchowy to właśnie bardzo podobna forma). Proponuje taką z pozoru niezbyt wyszukaną formę z prostej przyczyny taką dziure w naszym "klimacie" znajdziemy niemal w każdym lesie.
Wykonac przekrój przez wał jak i przez sam lej zobaczyc jak wyglądają zmiany w ułożeniu warstw skalnych czy w jaki sposób przemieszane zostały.
Po zdobyciu takowej wiedzy możemy śmiało wybrac się na poszukiwania w terenie. Tylko tu uwaga w przypadku większych i starszych struktur potwierdzenie tekowego obiektu jako obiektu uderzeniowego leży poza zasięgiem przeciętnego zjadacza chleba (dostęp do odpowiedniego sprzętu), natomiast wiedz zdobyta na poprzednich etapach powinna wystarczyc aby wykluczyc w ten czy inny sposób 99.99% dziwnych dołków.
Pozdrawiam.
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)