Nie, po prostu posuną sie za daleko! Meteoryt prawdopodobnie ze spadku ale po dziadku, wątpliwe że z Polski, właściciel widać ze jet totalnym laikiem! "wystawiam cetyfikat autentyczności!!!"- jasne - każdy może cos nabazgrać a papier wytrzyma wszysto! Nie mowie, że oszust ale
kreci i nie chcę nikogo obrażać, tylko głupote trzeba tępić!
Wg. mnie, niewiadomego pochodzenia meteoryt miałby zostać sprzedany, no ale lepiej wiedziec co za jeden, no to trzeba mu zrobic jakas otoczke historii, dalej kawałek odciąć i dać zbadac. Laik uważa, że mądra głowa poda nawet oprocz nazwy lokalizacje ! Próba na allegro- o cholera, poszło za daleko! trza sie wycofać, profesor jeszcze nic nie oznaczył a kupcy juz są(albo i nie)! Dobra sprzedaje jako polski i tego się będzie trzymał.Ta historia była już odmieniana przez różne przypadki. Polscy naukowcy spragnieni nowych rodzimych meteorytow zrobia wszystko dla oznaczenia, ale nie będą robić analiz porównawczych bo nie mają materiału.
Jak tak dalej pójdze to nikt nie bedze chciał kupować jakichkolwiek polskich meteorytów! oprócz polskich kolekcjonerów, którzy je nabęda w dobrej wierze i z czystego patriotyzmu. Znana cecha , np w przypadku meteorytu "Bialystok", już prawie każdy polski kolekcjoner ma, to nic, że to howardyt, że nie podobny do tych co leżą po muzeach tylko Evans sie cieszy bo wszystko poszlo jak cieple bułki. Dalej to też znane "Krupe" a nie wiadomo ile jeszcze drzemiących i marzących.
Takich przebiśniegów to i w Polsce nie brakuje.
Nie, stanowczo nie jestem zazdrosny (i też sie dałem nabrać na Białystok).
Ubolewam!!
Stójmy i zostańmy na ziemii ( wszyscy wiemy jak trudno trafić w totka a jak sie już trafi to wypłacą marne grosze),
brońmy sie przed złudzeniami i iluzją! Proponuje przestać sie unosić - cudów nie ma!
gp
gp