Na życzenie Sopla odnoszę się w tym temacie do wątku "betonowego" poruszonego tu:
http://jand.webd.pl/met2/viewtopic.php?f=29&t=4020
13 grudnia otrzymałem pięknie zapakowaną paczuszkę z tym oto okazem(szlif zrobiony przez sopla):
Moim zadaniem było określenie czy może być to beton lub też coś do betonu podobnego. Po szybkich oględzinach w piątkowy wieczór przy sztucznym świetle szybko napisałem, że z betonami nie ma to nic wspólnego jednak z ostateczną subiektywną weryfikacją chciałem się wstrzymać do poniedziałku gdy będę mógł obejrzeć go w lepszych laboratoryjnych warunkach.
Tam szybko przekonałem się, że przedwcześnie wyrwałem się się z pierwszą wiadomością. Prawdopodobnie wyszedł mój brak obycia z tak starannie zrobionym szlifem który zmylił mnie w totalnie. W pracy często mam do czynienia z różnego rodzaju odwiertami czy przekrojami, jednak ciężko to porównać z tym lśniącym szlifem.
Pierwsza sprawa której się przyjrzałem to gęstość która wyszła mi 2,437 g/cm3 co już mnie mocno zaniepokoiło. (Później doczytałem, że kwestia gęstości była już na forum poruszana) Starannie obejrzałem okaz w dobrym świetle i powiększeniu.
Jednak żeby zrobić kolejny krok musiałem ukruszyć "kamień"(miałem pozwolenie;)). To co zobaczyłem rzuciło nowe światło. W jednym miejscu przy powierzchni mogłem ujrzeć charakterystyczny dla mieszanek spoiwowych twór. Wygląda mi to na typowe wyjście "mleczka" spowodowane wibrowaniem czy też w skutek grawitacyjnego opadania cięższych i "wypływania" lżejszych elementów. , które powoduje gromadzenie się na powierzchni nadmiaru drobnych frakcji kruszywa i piasku, tworzących pewną skorupę.
W naszym przypadku oczywiście ciężko mówić o kruszywie ale widać jednak wyraźną zmianę uziarnienia i przede wszystkim zmianę koloru skorupki. Ciekawym jest, że ze strony mleczka wyczuwalny jest spadek magnetyczności (wzrost po przeciwnej stronie) co potwierdzało by tą teorię.
No właśnie magnetyczność. Raczej słaba. Myślę, że w pewnym stopniu może być spowodowana użyciem piasku i mączki bazaltowej. Cięższe części podczas wibrowania nieco opadły sprawiając dobrze wyczuwalny spadek magnetyczności przy domniemanym miejscu wyjściu mleczka. Obecność piasku/mączki bazaltowego tłumaczyło by również kolor przekroju i pochodzenie najgrubszych bardzo ciemnych ziarenek.
Magnetyczność na pewno poprawia też kolejna istotna kwestia czyli zawartość żywego metalu. W żaden sposób nie jestem w stanie zrozumieć obecność tych metalicznych obiektów.Myślałem o użyciu jakiś kruszyw żużlowych(nie popiołów) ale frakcje z jakimi się spotkałem absolutnie nie pasują (najmniejsza znana mi frakcja to #0/5mm) , nie jestem też w stanie znaleźć innych cech/dowodów na ich użycie. Inna sprawa, że żużli najczęściej używa się w mieszankach mineralno asfaltowych a w przypadku betonów raczej w popularnych chudziakach(z czym nie mamy na pewno do czynienia). Gęstość objętościowa żużli stosowanych w betonach to zaczyna się od 2,5 g/cm3.
Myślałem o zbrojeniu rozproszonym(
http://cdn.morguefile.com/imageData/pub … 906355.jpg) ale tu jest za cienkie, ma zbyt zróżnicowany przekrój i jest go stanowczo za mało. Zadałem sobie trochę trudu i wydobyłem największe ziarenko, okazało się bardzo krótkie(średnica 1mm, długość 2mm) niczym nie przypomina żadnego zbrojenia stosowanego w betonach...
Ostatnia dziwna sprawa to zapach po zmoczeniu. Przypomniałem sobie o pewnym spoiwie( niecementowym) stosowanym przy stabilizacji podłoża w budownictwie drogowym które ma całkiem inny zapach niż charakterystyczny zapach cementu. W mojej ocenie bardziej ziemisty nieco podobny do zapachu omawianej próbki. Może użyto tu czegoś podobnego? Może zapach został nabyty przez długotrwałe przebywanie w wilgotnym środowisku?
Reasumując nie jestem w stanie zapewnić że mamy do czynienia z jakąś zaprawą( bo z klasycznym betonem na pewno nie). Sporo na to wskazuje ale myślę, że bez odpowiednich badań chemicznych ciężko będzie jednocześnie stwierdzić z czym mamy do czynienia . Ja obstawiam na coś pokrewnego z tym:
http://www.pagel.com/all/pdf/pl/v15_pl.pdf
z tym, że ciągle nurtuje mnie obecność tych metalowych drobin.
Próbkę pokazałem też zaprzyjaźnionemu technologowi betonowemu. Szybko odparł, że nie ma pojęcia co to może być. W sumie nie ma się co dziwić, jego wiedza ma zupełnie inny charakter.
Mam jeszcze parę pomysłów ale o tym w swoim czasie;)