Mam kilka osób którym obiecałem płytke więc chyba pójdzie pod piłę , nie jest aż tak piekny jak inne ale jako płytka będzie miał zdecydowanie ładniejszy wygląd.
140 lat w mokrym terenie zrobiło swoje .
Oczyszczenie zajmuje dużo czasu i pracy któego mi ciagle brak , nie mówię że schodze na łatwiznę dla mnie to tak ważne wydazenie jak pojawienie sie syna w rodzinie
Macie jakąś metode oczyszczenia meteorytu poprzez kapiel w jakimś roztworze który rozpusci narosla a nie zniszczy skorupki obtopiennej ?
ps. soey za błędy ortograficzne i pisanie nie po polskiemu , to skutek przebytej boleriozy .
Ostattnio zdawałem egzamin na nowy tramwaj , nauka idzie mi strasznie trudno , i to nie tylko wiek .
mój syn też przechodził boleriozę i też ma problemy z mysleniem , nikomu nie życzę .