Operacja się udała, tylko pacjent zmarł.
Może jednak uda się go reanimować, i będą z niego ludzie meteorytowe.
Teraz bez złośliwości,Tomku, czytaj uważnie.
Na mój pierwszy rzyt oka bryłka wyglądała na jakąś szlakę upapraną zaprawą wapienną. Dlatego poradziłem umycie go kwasem. Ocet oczywiście rónież świetnie to zadanie spełnia. Uzyskalismy efekt zgodny z oczekiwaniem (moim!).
Już samo to, że była tam warstwa wapna daje do myslenia, że obiekt pałętał się w pobliżu człowieka. To, co było pod nią też wskazuje na twór powstały przy udziale człowieka. Widać bałagan i śmietnik składający się z masy głównej, na powierzchni której znajdują się różnej wielkości, koloru i kształtu - przeważnie okrągławe - granulki. Obraz ogólny wbija się jak zadra w poczucie estetyki. Ziarna z wierzchu brzydko pomarszczone.
Czym one są? Chondrami?
Żeby się tego dowiedzieć, proponuję abyś dowolną metodą wypreparował tych kulek jak najwięcej. Jak to zrobisz, przejdziemy do kolejnego etapu identyfikacji.
Pozdrawiam, i do dzieła
Lepszy groszek w garści niż bolid nad dachem.