Każdej ingerencji w kamień można było uniknąć dając do obejrzenia "fachowcom". A że dikimh miał juz wcześniej kontakt z astrokosmo, to powinien najpierw zwrócić się do niego z prośbą o identyfikację. Pośpieszył się i oszpecił fajny okazik. Nie jest to tak wielkę tragedią, żeby lamentować i lamentować, ale warto w przyszłości powstrzymać się przed działniami inwazyjnymi.
Taka jest nasza ludzka natura, że chcemy wiedzieć...
Z dodawania roztartych meteorytów do zup w celach leczniczych i jako suplement diety już wyrośliśmy.
Przyjdzie czas na...
Po latach poszukiwań jestem bardziej odporny na pokusy. Potrafię zaczekać z wykopaniem okazu na kolegów nawet kilka dni. Dotychczas nie znalazłem okazu, którego nie potrafiłbym zidentyfikować bez szlifowania, cięcia czy kruszenia. Takie mało zagadkowe metki znajduję.
Lepszy groszek w garści niż bolid nad dachem.