Sprawa się w sumie wyjaśniła - niestety po trawieniu nie wygląda to na meteoryt.
Szkoda - bo pewnie każdy z nas miał nadzieję na nowy spadek a tym bardziej jakbyśmy mieli do czynienia z elipsą rozrzutu ...
Przyznam się Wam, że po swoich niedawnych wpadkach staram się w przypadku znalezienia ciekawego, podejrzanego kamyka opanować emocje i jak najbardziej obiektywnie patrzeć na fakty (dzięki czemu też przestałem spamować dział "Czy to jest to"

).
W przypadku tego kamienia obawiałem się zatem, że chociaż na zdjęciu kawałki wyglądały imponująco to w rzeczywistości ich rozmiar był niewiele większy niż odłamków, na które trafia się chodząc z wykrywaczem z wyłączoną dyskryminacją. Tak jak pisałem wcześniej mi osobiście oprócz "dzyndzla" nie podobała się powierzchnia ale rzeczywistość potrafi czasami zaskakiwać i teoretycznie mogą trafić się naturalne formy, których byśmy się nie spodziewali.
Myślę, że tak czy inaczej nie można tutaj winić Marcina za pomyłkę, szczególnie że codziennie otrzymuje setki polnych kamieni do identyfikacji, przy których te zdjęcia wyglądały naprawdę obiecująco.
Pozostaje się nie poddawać i trwać w poszukiwaniach - co na 100% któregoś dnia zaoowocuje spełnieniem naszych marzeń
Pozdrawiam,
Tomek