Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

Moje poszukiwania

Temat założony 16 paź 2014 · 38 odpowiedzi · 25937 wyświetleń

#16 · 14 lis 2014
Też tam byłem cały długi weekend ale was nie widziałem :-)
#17 · 14 lis 2014
tin napisał(a):Też tam byłem cały długi weekend ale was nie widziałem :-)
Bo myśmy się kryli po lasach :wink:
A tak na poważnie, to szkoda, że się wcześniej nie umówiliśmy, bo "kupą" zawsze raźniej :)
Pozdrawiam
Maciek
#18 · 14 lis 2014
tin napisał(a):ten rudy mi wygląda na zardzwiały kawałek żelaza (szrapnel?). Ewentualnie coś "bitego"..

I tak właśnie się okazało :?
Pozdrawiam
Maciek
#19 · 14 lis 2014
trylobit napisał(a):
tin napisał(a):Też tam byłem cały długi weekend ale was nie widziałem :-)
Bo myśmy się kryli po lasach :wink:
A tak na poważnie, to szkoda, że się wcześniej nie umówiliśmy, bo "kupą" zawsze raźniej :)
Ja tam jestem co weekend.
#20 · 17 lis 2014
tin napisał(a):
trylobit napisał(a):
tin napisał(a):Też tam byłem cały długi weekend ale was nie widziałem :-)
Bo myśmy się kryli po lasach :wink:
A tak na poważnie, to szkoda, że się wcześniej nie umówiliśmy, bo "kupą" zawsze raźniej :)
Ja tam jestem co weekend.

Czyli jest szansa na spotkanie, jak się pogoda poprawi. Górale mówią, że ostatni tydzień listopada ma być w rejonie Pułtuska całkiem, całkiem :)
Pozdrawiam
Maciek
#21 · 18 lis 2014
Akurat w ostatnie weekend listopada to nie wiem czy będę.... :-/
#22 · 4 paź 2015
Korzystając z ładnej pogody, wybrałem się w ostatni piątek na poszukiwania w północnej części elipsy. Efektem 7 godzin machania detektorem było parę kawałków rudy darniowej i 2 kamyki magnetyczne. Poza tym całkiem przyzwoicie opaliłem sobie buźkę. Dzień był piękny, mimo braku sukcesów poszukiwawczych.
Pozdrawiam
Maciek
#23 · 11 cze 2016
Wczoraj przejeżdżałem przez Pułtusk w drodze z Mazur. A ponieważ "przypadkiem" miałem w bagażniku wykrywkę, to zjechałem z trasy i wylądowałem w rejonie Sielca. Okazało się, że część łąk już skoszona i na niektórych nawet już zebrane siano. Pospacerowałem sobie trochę, nawet coś znalazłem, co dawało sygnał identyczny z tym wyczekiwanym. Jednak oczyszczenie i bliższe przyjrzenie się znaleziskom wykluczyło metki :(
Napotkani rolnicy grzecznie odpowiadali na "dzień dobry", żadnych "policjantów" nie stwierdziłem :)

Ciekaw jestem jednej rzeczy: czy ktoś z Was, kto znalazł "Pułtuska", znalazł go na ornej ziemi, na której skiba była już odwracana kilka razy?
Pozdrawiam
Maciek
#24 · 8 paź 2016
Wróciłem z poszukiwań ,znalazłem kolejnego pułtuska , fotki jutro bo jestem padnięty.

Ledwo wyjechałem bo po deszczu wszystko rozmiękło , wiedziałem że będzie padać ale co tam deszcz ;) , 3 razy zmieniałem ubranie , warto przemyśleć co się zabiera na poszukiwania jeśli nie chce się przeziębić.
Zapomniałem tylko herbaty w termosie , a łyk gorącej herbaty na łące to świetna rzecz.
#25 · 9 paź 2016
No to gratulacje :D
Ty to masz szczęście :shock: :)
Pozdrawiam
Maciek
#26 · 9 paź 2016
A z tego co mi mówił, wynika, że znalazł go na łące przeszukanej przeze mnie kilka lat temu.
Ale niech sam opowie całą historię, bo może mnie wkręca w rewanżu za moje podłożenie mu meteorytu pod siano na poprzednich poszukiwaniach, na których zresztą byłeś.
Lepszy groszek w garści niż bolid nad dachem.
#27 · 9 paź 2016
I niech wstawi zdjęcia... Ladny okaz. Gratlacje!
Pozdrawiam,
dzikimh
#28 · 9 paź 2016
pulmetek napisał(a):A z tego co mi mówił, wynika, że znalazł go na łące przeszukanej przeze mnie kilka lat temu.
Czyli jednak sprawdza się metoda "pod sznurek". :)
Pozdrawiam
Maciek
#29 · 9 paź 2016
Metoda poszukiwań "pod sznurek" ma wiele zalet. Nie będę jej zachwalał, żeby inni nie mieli łatwiej!
Tamtą łąkę też zeskanowałem pod sznurek. Astrokosmo czasami szuka bez sznurków, ja na podobnych terenach, czyli otwartych, bez wielu przeszkód zawsze używam sznurków.
Lepszy groszek w garści niż bolid nad dachem.
#30 · 4 gru 2016
Traf chciał, że podróżując ze Szczecina do Warszawy, zatrzymałem się na chwilę w Poznaniu, w dzielnicy Piątkowo. A jak wiadomo, dwa kroki stamtąd do Moraska. Oczywiście zupełnie przypadkowo miałem w bagażniku wykrywkę :wink:
Wyskoczyłem więc na 4 godzinki na spacer w rejon spadku. Było bezchmurnie, bezwietrznie i +4 st C. Wykopałem parę fantów w postaci śruby, sworznia, sprężyny, gwoździa i kilku innych trudniejszych do zidentyfikowania kawałków żelastwa, ale niestety żaden, nawet w przybliżeniu, nie przypominał kawałka żelaza z Kosmosu :? Szkoda, ale za to być może zaraziłem pasją do poszukiwań przedstawiciela młodego pokolenia :)
Pozdrawiam
Maciek