Ja też takie często trafiałem , dawały niezły sygnał ale są jednak dużo lżejsze od pułtusków , a tego chyba powinno się szukać pod Pułtuskiem a nie innych meteorytów bo to tak jak by się liczyło na to że w każdą środę wygra się w totolotka kilka milionów.
Trzeba przyjąć że w danej elipsie szuka się tego co spadło , no chyba że przypadkowo się na coś trafi , np. żelazny , ale i wtedy często zachowuje on kształty meteorytowe i nie rzadko regmaglipty choć zwietrzałe - ale nie koniecznie , bardzo łatwo można go odróżnić od typowego wojennego odłamka , takiego jak ostatnio ktoś pokazywał na forum.
Powiadasz że w trybie statycznym działa na wykrywaczu , czy nisko machając sondą wykrywacz wydaje takie piski czy inny sygnał - to ważne bo taki sygnał dają meteoryty kamienne typu H i L które sprawdzałem.
Być może że nie machałem nad takim kamolcem jak twój więc jestem ciekaw.
Wykrywacz miałem wypożyczony na niezbyt długi czas więc sprawdzając różne kamienie mogłem na taki nie trafić .
Może zrób filmik i zamieść na Youtube i zapodaj linka do filmu.
Jeżeli skupisz się pod Pułtuskiem nad pułtuskami to prędzej czy później ( biorąc pod uwagę twoją determinację -znajdziesz go )czego ci z całego serca życzę , ten moment kiedy się go znajdzie jest fanatstyczny
ps. jak znajdziesz pułtuska to nie będziesz miał wątpliwości że to on , ma się je wtedy gdy z reguły one nimi nie są.
Nawet taki dziwny kształt jak ten który znalazłem wyglądał jak odłamek , ale kiedy się go wzięło do ręki -ten ciężar , i popatrzyło przez lupę widać wyraźnie skorupkę obtopienną , teraz leży sobie na półce Rubena Garsyi , w jak mi to napisał specjalnym uprzywilejowanym przygotowanym dla niego miejscu