Dlatego nie mówiłem nie.
Przy podejrzanie wyglądającym kamieniu trzeba się nad nim bardziej pochylić , bo są też takie które nie pozostawiają złudzeń-mówię w tym momencie o pułtuskach.
Czasami i to nie wystarczy i trzeba zobaczyć kamyk naocznie , a czasami wziąć ze sobą fachowca wiekszego ode mnie i dopiero zobaczyć

jak to miało miejsce jakiś czas temu .
Pułtuski są dość charakterystyczne i nawet mocno zardzewiałe potrafią pokazać skorupkę , no i ta waga za duża jak na zwykły kamień , to pierwszy sposób na wykazanie metalu w meteorycie pułtuskim , druga to skorupka widziana również przez lupę , trzecia to wskazania wykrywacza który na pułtuskach pokazuje zawsze ten sam numer, czwarta to cięcie lub szlif ale tego z reguły nie robię bo po reszcie widać , a tak w ogule to nie lubię cięć i szlifów no chyba że mam zaległości płytkowe wobec niektórych osób , i na koniec akcelerator gdzie również mogę sprawdzić czy to jest to.
Ale to raczej żeby potwierdzić przypuszczenia lub mieć dokument potwierdzający że to meteoryt.
Zdjęcia potrafią być złudne , sam miałem kiedyś z tym do czynienia kiedy Tin widząc zdjęcia miał wątpliwości i dopiero po wzięciu do ręki i obejrzeniu potwierdził moje przypuszczenia , a jest jednym z tych większych fachowców