Cześć,
Tak jak Kenny piszesz - ale nie tylko zdjęcia kiepskiej jakości ale i bardzo słaby szlif.
Poniżej kilka lepszych fotek zrobionych w świetle dziennym ale nawet po nich trudno jednoznacznie odpowiedzieć.
Wydaje się, że twory chondropodobne widoczne na powierzchni (w tym ta duża - około 10mm z otoczką (magmową?) - powtarzam zdjęcie poniżej) nie są przypadkowe i rzeczywiście odpowiadają wewnętrznej strukturze.
Paradoksalnie przy słabym szlifie małej powierzchni mogą więcej powiedzieć o całym kamieniu.
Na przypadkowym przełamie wyszły podobne obiekty (największy około 4-5mm). Poniżej zdjęcie przy czym powinno być 3mm zamiast 5mm przy długości wzorcowej.
Mam wrażenie, że np. nad tą dużą inkluzją jest mnóstwo różnorodnych "kuleczek" w tym niektórych z ciemnymi obwódkami.

Druga część tej przełamanej inkluzji:
Poniżej widać, że na przełamie jest więcej takich obiektów:

Przybliżenie drugiego co do wielkości:

Zdjęcie drugiej strony przełamu z inkluzjami przypominającymi CAI. Uwaga! Widoczne okrągłe białe, bardzo jasne plamki to nie jest metal.
I fragmenty przełamu, które udało mi się częściowo zeszlifować na razie tylko grubszym papierem.
(Po kliknięciu pierwszego zdjęcia pełny rozmiar).
Chyba mnie czeka jeszcze dużo pracy z tym kamieniem zanim będzie wiadomo czy nadaje się na badania czy tylko na skalniak ...
Ma ktoś z Was jakieś doświadczenia z amatorską obróbką (np szlifami, testy magnesem itp.) jakiegoś NWA tego typu w domowych warunkach ?
Wiem, że niektóre węglaki mogą wogóle nie zawierać metalu, a grupa utleniona czyli magnetyt też bywa zmienna, ale czy w takim razie CV3-ka (lub pochodny metachondryt) mógłby praktycznie wogóle nie reagować z magnesem neodymowym?
pozdrawiam,
Tomek