Witam ponownie!
Termin wykonania badań minął,wysłałem więc zapytanie do kolegi jak wyglądają postępy prac.W odpowiedzi
przysłam mi wszystkie informacje jakie udało mu sie uzyskać od jakiegoś asystenta/studenta,który akurat
był najlepiej zorientowany w temacie.Nie zagłębiając się w szczegóły: wszystkie badania są już zrobione,ale
pani,która się tym zajmowała niestety zachorowała,więc sprawa się jeszcze przeciągnie.Na szczęście
asystentowi/studentowi udało się odszukać opracowane wyniki badań (pytanie czy wszystkie) i przesłał je
do mojego kolegi,a on do mnie.Poniżej wszystkie dane jakie otrzymałem (skopiowane z email`a kolegi bez
żadnej ingerencji - w takiej samej formie jak było to w informacji od tego asystenta/studenta):
MC: 34% anorthite(An98-100), 32% [Al,Ti]-diopside(Fs9–12Wo51–54;FeO/MnO=55–120;Al2O3=6–8,5%,TiO2=1,5–2.5%), 29% olivine(Fa62La14,CaO=6.9%,FeO/MnO=72-86), 3% kirschsteinite(Fa52La36,CaO=16,2%,FeO/MnO=72-82), 0,6% Fe-metal phase(5,5%Ni, 0,7%Co, 0,6%Pt, trace-Ge,Cu,Au,Ir,Os,Re), 1,4% minor phase(Cr-spinel,Fe-sulfide,Ti-magnetite,Ca-silicophosphate).
CC: Sio2 40,3%, Tio2 1,4%, Al203 11,7%, Feo 21,1%, MnO 0,3%, MgO 9,6%, CaO 13,3%, Na2O 0,025%, K2O 0,005%,
P2O5 0,14 %, Ni 42300 ppm, Cr 3360 ppm, Co 430 ppm, Ba 320 ppm, V 280 ppm, Zr 120 ppm.
Do tego ma być jeszcze opis,ale wspomniana wcześniej pani zrobi go dopiero jak wróci do pracy...
Odniosę się może pokrótce do tych wyników badań...
Wydaje mi się,że coś mało tych danych - badania były bezpłatne,więc może tylko zrobili te najtańsze,ale oczywiście lepsze to niż nic,zresztą być może w opisie będzie więcej danych.
Szkoda, że nie ma żadnej informacji odnośnie pozaziemskiego pochodzenia kamienia - ani bezpośrednio, ani chociaż pośrednio, np. poprzez nazwanie ziaren metalu w kamieniu kamacytem (albo innym pozaziemskim minerałem), a nie po prostu "fazą metalu".Z drugiej strony z zapisu badań tej "fazy metalu" wynika,że poddano ją innym, chyba
dokładniejszym badaniom niż pozostale składniki mineralne.Cieszy mnie natomiast zawartość niklu w tych ziarnach
metalu - zwłaszcza,że wcześniej sam stwierdziłem jego obecność w wydobytych z kamienia metalicznych kuleczkach.
Niestety nawet dodatkowa zawartość kobaltu nie była chyba wystarczającą przesłanką dla osoby badającej, aby
jednoznacznie stwierdzić meteorytowe pochodzenie badanego kamienia - chyba,że tego typu wnioski znajdą się
dopiero w opisie...
Zwraca uwagę również niska zawartość sodu i potasu oraz duża zawartość anortytu (to pewnie te drobne, dziwnie pogrupowane, białe kryształy widoczne na szlifie) co w połączenie z obecnością tytanomagnetytu dawało by niemałe szanse na lunara, jednak przy stosunkowo niskiej zawartości tytanu i braku ilmenitu szanse te znacząco się zmniejszają.A wysoka zawartość wapnia tym bardziej chyba zmniejsza szanse na meteoryt jakiegokolwiek typu...Z drugiej strony,jeżeli nie jest to jednak meteoryt to co to jest? Pytanie czy takie badania mogą zakończyć się bez wskazania na konkretny typ skały i jej pochodzenie? Może jest to po prostu kawałek skały pochodzenia skandynawskiego z domieszką żelaza rodzimego, może nawet i rzadki okaz, ale tak czy inaczej wypadałoby chociaż z grubsza zidentyfikować badane znalezisko.Mam jednak nadzieję, że w opisie zagadka kamienia zostanie rozwiązana, a jeśli nawet będą to tylko dane bez jakiejś interpretacji to zawsze można, mając badania w ręku, próbować zainteresować kamieniem znanych badaczy meteorytów, np. dr.Korotev'a - oczywiście o ile mój okaz nie okaże się rzadkim, ale jednak kamieniem ziemskim.Swoją drogą ciekawe co łatwiej znaleźć w polskich warunkach - jakikolwiek meteoryt czy fragment ziemskiej skały z żelazem rodzimym?
A tak poza tym to kamień zaginął (w każdym razie asystent/student go nie odnalazł).Mam nadzieję,że ta wcześniej wspomniana pani dobrze go schowała...chyba,że już zaopiekowała się nim ta mityczna mafia meteorytowa
Tak więc,pozostaje mi cierpliwie czekać na opis i zwrot okazu - wierzę,że kamyk nie wykrakał tego 2070 roku

Pozdrawiam!