Ojojoj, ale żeby chociaż maluteńką piętkę dyskretnie uszczknąć, aby dać ludzkości materiał do badań
Nie jest to takie proste !
Rozumiem Marka , bo kto tam nie był i nie znalazł swoich okazów , ten nie wie jakie jest przywiązanie do swoich znalezisk i jak trudno jest podjąć decyzję o odcięciu jakiegoś fragmentu do badań , tym bardziej iż jest to oszpecenie okazu !!!
Do takiej decyzji trzeba zwyczajnie dojrzeć i pewnie w którymś momencie okazy będą przebadane - leżały w ziemi czasem tysiące lat , więc jeszcze chwilkę mogą poczekać .
Ze swojej strony mogę powiedzieć , że na wiosnę kilka próbek pójdzie do badania - i tyle na razie mogę powiedzieć .
Pozdrawiam !
Tomek