Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

Rój w ogrodzie

Temat założony 23 maj 2016 · 6 odpowiedzi · 4098 wyświetleń

#1 · 23 maj 2016
Jesienią zleciała mi na posesję chmara kamburów, poniszczyła krzaki i owoce, nastraszyła. Ostatnio zacząłem zbierać, fotki kilku w załączeniu. Teraz jak przeczytam, że leci rój meteorytów - wieję do piwnicy.











#2 · 24 maj 2016
A z czego Ci zleciała?
Pozdrawiam
Maciek
#3 · 25 maj 2016
1. jakie odległości między znaleziskami?
2. czy jakieś fragmenty mają skorupkę?
3. czy da się je poskładać w jeden większy kamień?
4. czy jest reakcja z magnesem?
5. data i godzina wydarzenia?
#4 · 25 maj 2016
1. Odległości pomiędzy znaleziskami miejscami po kilkadziesiąt centymetrów, duże obszary bez, rejon występowania kilkanaście hektarów choć jest trzy miejsca koncentracji.
2. Na wielu fragmentach są ślady stopienia powierzchni.
3. To nie jest jeden rozbity kamień. Raczej worek z kamieniami.
4. Reakcji z magnesem nie ma. Jedna z analiz wykazała obecność żelaza i tlenu. Szlifowanie jednego wydobyło metaliczną płaszczyznę, bardzo twarda dla szlifierki. Trawienie w kwasie azotowym z dodatkiem spirytusu dało zielonkawą barwę. Fotka pierwsza od góry prezentuje tego co tydzień w kwasie leżał.
5. Było to jesienią sądząc po ułożeniu niektórych. Leżały np. Na kępie trawy odciskającego na niej swój kształt jakby spadły gorące, w jednym miejscu podpaliły gałęzie, w jednym ucięło drzewo grubości nogi.
#5 · 25 maj 2016
żaden z kamieni nie ma absolutnie nic wspólnego z meteorytami.
Zapraszam serdecznie.

http://meteoryty.org/
#6 · 25 maj 2016
Ad1. Przy dużym obszarze rozrzutu muszą być indywidualsy.
Ad2. Prośba o pokazanie tych fragmentów ze śladami obtopienia ...
Ad3. Meteoryty w większości przypadków pochodzą z jednej bryły, jeśli fragmentują wyżej będzie więcej ontopiehia, niżej to mniejszy obszar spadku ... itd
Ad4. Skąd takie metody? To zapewne niezgodne z BHP a przy tym nie pomoże w identyfikacji meteorytu kamiennego.
Ad5. Kamień raczej nic nie podpali, bo spada zimny (środek siè nie rozgrzeje).

Historia dobra, ale tak jak napisał przedmówca raczej nie ma nic wspólnego z meteorytami. Jeśli coś rzeczywiście spadło to chyba nie to zostało pozbierane.
pozdro,
Tomek
#7 · 26 maj 2016
Bardzo możliwe, że wspólnego nie ma. Ale jest też parę faktów, których nie da się wytłumaczyć inaczej niż upadkiem z góry. Niektóre leżały na skarpie od zachodniej strony, inne wygniotły w kępie trawy swój kontur. Ucięte drzewo, dziwne widmo składu chemicznego. Wstępnie pasowało to do tego co 30 października nadleciało i oświetliło całą Polskę. Przygoda przy zbieraniu jest. Jako zwykłe kamienie też są ciekawe.