#61 · 25 paź 2016
Coś tam jeszcze jest
. Ale mi już brakuje cierpliwości
Temat założony 9 paź 2016 · 64 odpowiedzi · 45293 wyświetlenia
dzikimh napisał(a):Dzień dobry Panie Januszu,
Przyznaje się bez bicia, że w analizie korzystałem z tych dwóch map i informacji własnych...
Janusz_W_Kosinski napisał(a):dzikimh napisał(a):Dzień dobry Panie Januszu,
Przyznaje się bez bicia, że w analizie korzystałem z tych dwóch map i informacji własnych...
Witam,
hmmmm, to chyba szkoda czasu na te mapy (co innego informacje własne!) - ani jedna, ani druga nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Też troszkę nad nimi siedziałem, ale przede wszystkim sprawdzałem w jaki sposób zostały wykonane. Wcześniejsze stwierdzenie: "Statystycznie, to co jest na mapie spadku Pułtuska, nie może się zdarzyć... , to znaczy, może, ale jest nieprawdopodobne... czyli mapa znalezisk jest niepełna, brakuje jej czegoś..." jest bardzo trafne, bo mapy te nie pokazują RZECZYWISTEGO rozkładu znalezionych okazów, ale rozkład TEORETYCZNY (a może nawet życzeniowy ???). Tak na prawdę nikt nigdy mapy znalezisk na obszarze upadku deszczu meteorytów Pułtusk nie zrobił i już raczej nie zrobi. Dane, które zebrałem wskazują, że podjęto 8 - 9 tysięcy okazów (w Polsce jest ok. 10% tej liczby). Mieszkańcy tamtych terenów fragmenty zbierali w różnych celach, ale nikt tych znalezisk nie dokumentował.
Dlaczego o tym piszę ? Po to żeby uczulić poszukiwaczy na dwie sprawy: nie patrzcie na te mapy - meteoryty mogą być w innych miejscach i mieć masy bardzo różne od tych teoretycznych; i po drugie byście dokładnie dokumentowali znaleziska. Kiedyś to może się jeszcze przydać - bez względu na to co zrobicie ze znalezionymi okazami.
Życzę powodzenia
i pozdrawiam
JWK

