Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

Uwaga! Możliwy spadek!

Temat założony 6 paź 2008 · 45 odpowiedzi · 15635 wyświetleń

#16 · 9 paź 2008 · edytowano 9 paź 2008
o jakim kraterze w przypadku Baszkówki piszecie?! Tam nie było krateru tylko zruszona ziemia (zresztą świeżo po orce chyba). Metek zagrzebał się na jakieś 25 cm a nad nim był ledwo widoczny dołek i przede wszystkim ziemia układała się jakby w koncentryczne kręgi (to z opisu świadków)
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#17 · 9 paź 2008
a to nie jest po prostu szczelina w gruncie??
ale gdzieś w opisach kiedyś wyczytałem ze Baszkówka wywaliła krater coś ponad 3m średnicy...
może i racja że należy szukać krateru chodź jak patrze na wyliczoną pierwotna średnice obiektu to raczej mało prawdopodobne żeby wywaliło jakąś większą dziurę...
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)
#18 · 9 paź 2008
trochę trywializując dziura powstanie albo od uderzenia (jak od pocisku) albo od wybuchu (gwałtowne rozprężenie gazów). W pierwszym przypadku znaczenie ma wielkość i kształt "pocisku", w drugim energia uwolniona w wybuchu. Dlatego kratery dzielimy na uderzeniowe i wybuchowe. Baszkówka spowodowała wyrzucenie prawie pionowo ziemi (ściślej, chyba był wąski wachlarzyk), która opadając zasypała kraterek uderzeniowy - stąd widoczne koncentryczne kręgi zruszonej ziemi. (może ktoś podawał jako średnicę tego nibykrateru średnicę największego zauważalnego okręgu?)

oczywiście są to moje domysły ;)
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#19 · 9 paź 2008
o jakim kraterze w przypadku Baszkówki piszecie?! Tam nie było krateru tylko zruszona ziemia (zresztą świeżo po orce chyba). Metek zagrzebał się na jakieś 25 cm a nad nim był ledwo widoczny dołek i przede wszystkim ziemia układała się jakby w koncentryczne kręgi
Właśnie to miałem na myśli. Jakby na to nie patrzeć taki pseudo-krater :) :wink:
Baszkówka spowodowała wyrzucenie prawie pionowo ziemi (ściślej, chyba był wąski wachlarzyk), która opadając zasypała kraterek uderzeniowy - stąd widoczne koncentryczne kręgi zruszonej ziemi.
Czyli dobrze rozumiem, że meteoryt był całkowicie zasypany?
#20 · 9 paź 2008
Nikodem napisał(a):Czyli dobrze rozumiem, że meteoryt był całkowicie zasypany?

patrz 3 posty wyżej ;)
znaczy się, dobrze rozumujesz :)
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#21 · 9 paź 2008
tin napisał(a):Zawsze gdy patrzę na to zdjęcie to się zastanawiam czy ten ciemno brązowy kamol na samys środku na dole to nie jest fragment meteorytu ze skorupą ;-). Wszędzie dookoła glina i piach i jeden ciemny kamol na środku (dotyka dolnej krawędzi zdjęcia). Ktoś to jeszcze wypatrzył czy tylko ja mam takie "zawodowe zboczenie" ;-)

Zanim przeczytałem twoją wypowiedź też to wypatrzyłem ;)
Więc ... a może ;)
Paweł
#22 · 9 paź 2008
patrz 3 posty wyżej
znaczy się, dobrze rozumujesz
Więc zapewne gdyby nie został znaleziony natychmiast po spadku, to po kilkunastu dniach ziemia by się uleżała i... byłoby po meteorycie :) :wink:
#23 · 9 paź 2008
Właśnie Jacku coś sobie przypomniałem ;)
Tylko nie mówcie że ściemniam :)
Ze 3 lata temu z kumplem sie tym wrażeniem podzieliłem więc i z wami tez postanowiłem
Tak ze 3 lata temu będąc w terenie na pewnym ugorku gdzie już choinki przerosły człowieka zobaczyłem 3 idealne placki między choinkami gołego piasku bez kolek
Pomyślałem że ktoś je zrobil ale myślę czym ?
Każdy był innej średnicy okolo 1 metra średnicy a największy tak z 1,3 metra z tym że ten największy przy rancie miał prążki jakby ktoś kołem zębatym z trybami jak kierat przejechał
Po jakims miesiącu z kumplem rozmawialiśmy o piktogramach sie śmiałem że i ja miniaturki znalazłem ;)
Wziełem aparat i pojechałem w to miejsce żeby cyknąć fotki ale niestety około miesiąca po fakcie na jesieni i lipa śladu już po kręgach nie było :(
I co to mogło być ?
normalnie jak by ktoś szczotką pozamiatał w kólka oddalone od siebie też tak z 1 metr
Pomyślał bym że zwierzaki ale one nie wyczyściły by tak piasku
moze mrówki szykowały miejsca na mrowiska
A może coś spadło i taki ślad zostawiło ;)
Niemam pojęcia
Paweł
#24 · 9 paź 2008
Z tym metrem może przesadzilem teraz zerknąłem na miarke i były takie z 70- 80 cm a największy około metra
Paweł
#25 · 9 paź 2008
no to teraz musisz tam pojechać i na wszelki wypadek pokopać, najlepiej z wykrywaczem ;)
bo inaczej spokoju nie zaznasz :D
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#26 · 9 paź 2008
Nikodem napisał(a):Więc zapewne gdyby nie został znaleziony natychmiast po spadku, to po kilkunastu dniach ziemia by się uleżała i... byłoby po meteorycie :) :wink:

gorzej, gdyby nie to, że na polu pracowali ludzie i zobaczyli, że coś się stało (fontanna ziemi) to nikt by tego nie znalazł, no chyba że podczas następnej orki (ale czy by ktoś zwrócił uwagę na ten kamień, zwłaszcza że po leżeniu w ziemi w naszym klimacie mógłby szybko stracić skorupkę obtopieniową i rozpaść się - zwłaszcza iż okaz bardzo kruchy ;))
zapewne wiele takich dziennych (i nie tylko) spadków bez widowiskowych bolidów, spoczywa sobie spokojnie w naszej ziemi :(
Astronomia i muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")
#27 · 10 paź 2008 · edytowano 13 lut 2010
...
#28 · 10 paź 2008
tin napisał(a):Zawsze gdy patrzę na to zdjęcie to się zastanawiam czy ten ciemno brązowy kamol na samys środku na dole to nie jest fragment meteorytu ze skorupą ;-). Wszędzie dookoła glina i piach i jeden ciemny kamol na środku (dotyka dolnej krawędzi zdjęcia). Ktoś to jeszcze wypatrzył czy tylko ja mam takie "zawodowe zboczenie" ;-)

Ja na tym zdjęciu też mam od dawna "swój" meteoryt - po drugiej stronie bajora, na linii wody, na samym środku. Taki ciemny, mały, okragły kamień :D
#29 · 11 paź 2008
Marol byłem wsześniej już tam z wykrywką ;)
Ale faktycznie nie pomyślałem zeby sprawdzic te miajsca ale niema problemu ;) 5 x 5 m2 wiem gdzie to było to jeszcze tam przejade sie jak będę miał trochę wolnego czasu za kilka dni :)
Paweł
#30 · 11 paź 2008
A tak przy okazji to lubię robić takie fotki jak na wiosne 2 maleńkie zajączki przytulone do siebie przy kopcu kreta a 2 większe chasające nieopodal :)
Ale to już było ... ;)
Paweł