dzikimh napisał(a):Czy możecie mi wytłumaczyć co się stało ze skorupą obtopieniową?
Moim zdaniem sprawa skorupy tego meteorytu jest trochę bardziej skomplikowana .
Wyraźnie widać , że skorupa była grubsza na najbardziej wystających częściach meteorytu , co oznacza , że podczas przelotu przez atmosferę Ziemi meteoryt nie kręcił się tylko leciał w pozycji orientowanej .
To spowodowało , że " delikatniejsze " fragmenty meteorytu stapiały się i " osadzały na tych trwalszych częściach " trudniej topliwych , przez co kamień w efekcie ma taki kształt , a resztki skorupy są właśnie tam gdzie była zdecydowanie najgrubsza !
Przypuszczam , że gdyby meteoryt ten został znaleziony zaraz po spadku byłby tradycyjnie czarny , być może z lekko zielonkawymym odcieniem patrząc w dobrym oświetleniu .
Wszystkie pustynne meteoryty tracą skorupę pod wpływem wiatru , który omiata je wraz z piaskiem jak podczas piaskowania , i tylko kwestia czasu jak skorupa całkiem znika , a potem pojawia się tzw. polewa pustynna , która pod wpływem słońca i rozszerzalności termicznej przybiera formę pseudoskorupy !
Poza tymi zielonkawymi , przechądzącymi w prawie czarne resztki skorupy , to reszta meteorytu jest ewidentnie pokryta polewą pustynną , na której w wyniku braku skorupy doskonale widać wszelkie wtrącenia mineralne , charakterystyczne dla Lunarów !
Pozdrawiam !
Meteoriticon