Zdjęcie powierzchni zewnętrznej, zdjęcie świeżego przełamu (wszystkie w stanie suchym i naturalnym) dopiero zdjęcie szlifu. W przeciwnym wypadku się nie podejmuje.
no dobra... to teraz spójrz na zdjęcia które wstawiłeś i wskaż...
Te na których widać naturalną powierzchnie kamienia bez "pastowania"...
Te na których widać naturalny przełam kamienia (również bez pastowania)...
kenny ten kamień jest wytarty do sucha ,teraz zauważyłem że nie wkleiłem przełamu więc to robię i jeszcze dwie fotki powierzchni nie ''pastowane'' .pozd
foto skorupy i szlifu bez nawilżania oświetlenie sztuczne
ten kamień uważałem za krzemień [inni też ],zresztą że to może być jakaś odmiana tego krzemienia.
tu chcę zapytać ponownie czy po świeżym przełamie tego kamienia nadal tak można powiedzieć że to krzemień .lub np.jakaś brekcja .[oświetlenie sztuczne]
przełam tylko umyty bez polerowania i nawilżania .pozd
a tu nawilżony.
I tu wychodzi o co mi chodzi...
Po zdjęciu zwilżonego okazu był bym skłonny się zgodzić że to może być krzemień o powierzchni obrobionej przez wodę i wiatr. Natomiast świeży matowy przełam nie pozostawia złudzeń że to raczej inna forma skały krzemionkowej. Co dokładnie nie wiem, nie jest to utwór typowy i widział bym w tym raczej wpływ sylyfikacji a więc utwór metasomatyczny.
Dlaczego nie? brekcja być może nic niczemu nie przeszkadza... pytanie co się potem z tą brekcją działo. Nie jest to natomiast brekcja impaktytowa bo nie widać w kamieniu żyłek szokowych a i znajdujące się w kamieniu klasty wydają się nie bardzo odbiegać składem od samego matriksu skały.