Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

Moje poszukiwania

Temat założony 16 paź 2014 · 38 odpowiedzi · 25937 wyświetleń

#31 · 4 gru 2016
I bardzo dobrze :D nowe pokolenie warto podszkolić. Im więcej nas tym lepiej :D. Jak ktoś zacznie za młodu, to po jakimś czasie zostanie ekspertem, kto wie. Już tęsknie za Moraskiem...Chyba do wiosny nie polatam z wykrywką :(
Pozdrawiam :D
#32 · 4 gru 2016
ja już widziałem u Arka morasko, które wyglądało jak zwykły złomek ... test na nikiel prawdę Ci powie ;)
#33 · 4 gru 2016
walesto napisał(a):ja już widziałem u Arka morasko, które wyglądało jak zwykły złomek ... test na nikiel prawdę Ci powie ;)

Wiem, wiem :) Mam kilka kawałków metalu, które mogą okazać się tym, co chciałbym. Ale prawdopodobieństwo oceniam na 5%. Mam nadzieję, że Św. Mikołaj przyniesie mi pod choinkę test na nikiel i tym samym rozwieje nadzieje :?
W sumie więc nie wiem, czy cieszyć się z takiego prezentu? :roll:
Pozdrawiam
Maciek
#34 · 5 gru 2016
Nie martw się... Niezależnie od wyników św. Mikołaj zmotywuje Cię do kolejnych poszukiwań :)
A my wszyscy z przyjemnością przeczytamy kolejną relację z polowania. 8)
#35 · 5 gru 2016
Huncyt napisał(a):Nie martw się... Niezależnie od wyników św. Mikołaj zmotywuje Cię do kolejnych poszukiwań :)
A my wszyscy z przyjemnością przeczytamy kolejną relację z polowania. 8)
Odpowiem słowami słyszanymi często z ust sportowców: dam z siebie wszystko :evil: A nawet więcej 8) (to dodałem już od siebie). Czyli mówiąc po polsku - z przyjemnością napiszę kolejną relację. Mam nadzieję, że okazja nadarzy się jeszcze w tym roku :)
Pozdrawiam
Maciek
#36 · 22 sie 2020
Minęło 3,5 roku od poprzedniej i jest kolejna relacja :)
Zaintrygowani spadkiem z 31 lipca 2020 niedaleko od Radomia, wybraliśmy się z kolegą na poszukiwania. Teren poszukiwań okazał się całkiem rozległy, więc sporo czasu poświęciliśmy na wybranie obszaru do przeszukania. Chodziliśmy więc po łąkach, ścierniskach, zaoranych polach. Słoneczko przygrzewało solidnie, a my popijając solidne łyki wody, przemierzaliśmy kolejne kilometry.
W którymś momencie natknąłem się na miejscowego rolnika. Był nieco "zmęczony", ale i rozmowny. Wypytywałem go o spadek - czy coś może widział, bądź słyszał. Rzekł, że widział tu już szukających - tak na oko ze 20-tu. Ale czy coś znaleźli, nie wiedział. Oho - pomyślałem - nic tu po nas, wszystko przeszukane. Coś jeszcze mamrotał o jakimś poszukiwaczu z Niemiec, który podobno szukał w nocy w świetle ultrafioletowym. Podobno coś znalazł. Ale co? Nie wiedział.
Podzieliłem się z kolegą uzyskanymi wiadomościami. Postanowiliśmy zmienić miejscówkę. Ale to już kolejnego dnia, bo ten chylił się już ku końcowi.
Czy coś znaleźliśmy? Ja znalazłem piękny krzemień - pokażę wnukowi, jak się krzesze ogień :)
Pozdrawiam
Maciek
#37 · 22 sie 2020
trylobit napisał(a): Coś jeszcze mamrotał o jakimś poszukiwaczu z Niemiec, który podobno szukał w nocy w świetle ultrafioletowym.
Czyżby szukał metków zamienionych, przez złą czarownicę, w banknoty?

A już myślałem, że znalazłeś swój pierwszy meteoryt. Po latach poszukiwań ten moment wydaje się coraz bliżej.
Czy akurat będzie to okruch z tego bolidu?
Ogólnie spadek ten wygląda średnio zachęcająco. Gdyby przyjrzeć mu się dokladniej, zyskał by. Ale do tego potrzebne są szczegółowe dane o przelocie a nie tylko gotowa mapka obszaru rozrzutu. Być może Jimm tym razem nie pomylił się wcale albo pomylił się niewiele, ale to wystarczy, by marnować czas w terenie - jeżeli oczywiście celem jest odnalezienie meteorytu a nie beztroskie letnie szwędanie.
Lepszy groszek w garści niż bolid nad dachem.
#38 · 24 sie 2020
Trylobit, dzięki za relację.
Jeżeli chodzi o dane Jima to otrzymał je od PKiM, więc przelot w atmosferze jest precyzyjny- prędkości, wysokości etc.
Reszta danych dot. wiatrów, założonych mas są jego. Elipsa jest duża, bo została policzona dla fragmentów od 230g do 230kg (tyle tego na pewno nie spadło).
-----------------
Spadków życzę
R2R
#39 · 27 sie 2020
pulmetek napisał(a):Czyżby szukał metków zamienionych, przez złą czarownicę, w banknoty?
Wygląda na to, że zła czarownica część metków zamieniła w banknoty (wyzbierał je nocą Niemiec), a część w polne kwiaty, bo jakoś nie słychać o żadnych znaleziskach :?
Pozdrawiam
Maciek