Fajne inkluzje!
Mi jest szkoda ciąć mojego, ale jeszcze w tym roku zapoluje na Morasku. Zawsze coś się tam znajdzie przynajmniej.
Te małe szrapnele potrafią mieć ciekawe kształty i choćby dla nich warto tam pojechać. Duży okaz też może wyskoczyć.
Dobrze by było zrobić zjazd na Morasko większą grupą.
Płytka nie jest wycięta z mojego znaleziska pochodzi z kolekcji Andrzeja Owczarzaka co jest potwierdzone stosownym certyfikatem. Tu chciałbym podziękować z to że trafiła do mnie.
Jeśli znajdą się chętni aby przyjechać w jakimś określonym terminie na poszukiwania do Moraska chętnie się pojawie. Dla mnie będzie to okazja aby poznać kogoś z środowiska meteorytowego. Choć lepiej się czuje gdy na poszukiwaniach jestem samotnym wilkiem.
Pozdrawiam.