Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

Żelazo

Temat założony 4 gru 2023 · 8 odpowiedzi · 2252 wyświetlenia

#1 · 4 gru 2023
(Opustoszało to miejsce...)

Tytułem wstępu, zanim przejdę do rzeczy:

Jak to w życiu bywa, wyszedłem na chwilę z tego forum po fajki i mleko, no i nie było mnie przez dziesięć lat. Ba ;)

Okoliczności sprawiły, że zainteresowałem się ostatnio tym, co spadało w Polsce. Przy okazji poczytałem ciekawe historie, które mnie ominęły. I nie powiem, pięknie, pięknie, nie ma co: po Jankowie i Krupe jakieś Rusałki, a nawet estoński meteoryt "Mateusz". Plus inne ciekawe "wałki". Po prostu brak słów. /slow clap/

Jakie konsekwencje dla środowiska będzie miało bratanie się z wszelkiej maści oszustami i złodziejami, pobłażliwość oraz wieloletnie promowanie ich, zarówno ja, jak i kilka innych osób bezskutecznie uprzedzaliśmy lata temu, także na tym forum. Efekty - no cóż, jak widać.


/surprised pikachu face/
Pełne zaskoczenie.
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#2 · 4 gru 2023
Nic to, ad rem:

Jakiś czas temu znalazłem (w Polsce) takie cuś.



W ciągu ostatnich tygodni, kiedy zacząłęm się temu dokładnie przyglądać (spore powiększenia plus mocne, kierunkowe światło), zrobiło się ciekawie.

Rozsądek każe bronić się przed huraoptymizmem, dlatego z konkluzjami się nie spieszę, niezależnie od tego, jak by były kuszące. Ostateczną odpowiedź da ewentualna analiza składu, więc na razie to etap obserwacji i hipotez, które do owej analizy bądź doprowadzą, bądź sprawią, że będzie niepotrzebna.
Wyeliminowanie pozaziemskiego pochodzenia obiektu pozwoli zaoszczędzć czas i zapobiec zbędnym działaniom :)









Test DMG pozytywny.
Obiekt wymaga doczyszczenia, i z jednej strony trzeba by to zrobić jak najszybciej, a z drugiej są tu fragmenty wyglądające na delikatne, więc dylemat...

Choć nie przychodzą mi do głowy ziemskie procesy (technologiczne, egzogeniczne lub kombinacja tychże) mogące dać taki efekt, jestem otwarty na nową wiedzę i sugestie.
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#3 · 4 gru 2023
Trochę większa wersja pierwszego:



Pan Jacek zawsze mówił, że trzeba nacisnąć obrazek prawym przyciskiem myszy, a potem wybrać opcję "Pokaż całość", czy coś. Nie pamiętam ;)
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#4 · 4 gru 2023 · edytowano 4 gru 2023
Jeśli to nie jakaś wymyślna szlaka, no to w super wariancie byłby meteoryt żelazny.
Jednak sytuacja się skomplikowała:




Większe wersję zdjęć trzeba osobno otworzyć.







Oliwiny? Fusion crust?







Niezłe :)

Ze dwa milimetry "w dół" od tego krateru jest metal, na którym sprawdzałem nikiel.



W każdym razie oprócz metalu jest tu coś jeszcze. Oliwiny..? Na powierzchni która została oczyszczona nie widać dużych, spękanych kryształów, znanych z klasycznych zdjęć pallasytów.
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#5 · 4 gru 2023
Tak wyglądał w momencie znalezienia:

"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#6 · 4 gru 2023
Wyszedłeś po faji i mleko, a wróciłeś z małym schabowym.
Upadł ci i się pobrudził, ale nadal masz apetyt na niego.
Na moje oko to nawet chleba z tego nie będzie.
Po prostu jest za bardzo "wylewny". Widać na nim zastygłe ślady płynięcia jak lawy wulkanicznej.
Poza tym usiany jest drobnymi, pojedyńczymi, obłymi guzkami. Gdzieniegdzie tworzą one większe kalafiorowate wykwity.
Chyba znalazłeś go w okolicy Gaju?
Lepszy groszek w garści niż bolid nad dachem.
#7 · 4 gru 2023
Jak na schabowego to rzeczywiście mały :)

O ile pamiętam, to w okolicy nie ma miejscowości o nazwie Gaj.
Czyli co byś sugerował? Szlaka albo inny odpad hutniczy? Ciekaw jestem, bo mam świadomość, że prawdopodobieństwo znalezienia pallasytu jest bliskie zeru.
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."
#8 · 5 gru 2023
Pytałem o Gaj, ponieważ w jego pobliżu znajdowane są żelazne twory podobne do meteorytów. Jednak są one odłamkami pocisków i bomb, które tam detonowano. Twój okaz jest bardziej przetopiony niż tamte odłamki, które o dziwo miewają obtopione powierzchnie, a niekiedy ładne regmaglipty.
Ma dużo form, jaki widuje się w odpadach hutniczych. A nie ma tych meteorytowych.
Lepszy groszek w garści niż bolid nad dachem.
#9 · 6 gru 2023
Sprawdziłem Gaj na mapie, jeden widziałem pod Krakowem, inny na Mazurach. W pobliżu miejsca znalezienia Gaju nie ma.
Rozpatrywałem opcję, czy może jest to jakiś odpad hutniczy. Tomasyna (nawóz fosforowy, obecnie zakazany), jest produktem ubocznym produkcji stali (żużlem). Może gdzieś to się wymieszało w hucie i trafiło razem na pole... Nie wiem. Nie udało mi się znaleźć szczegółów procesu.

Mimo to, sprawa wydaje się jasna. Dzięki za odpowiedź.
"Najmocniejszy ogień naszych pieców do wypalania porcelany, nie zdoła stopić nic podobnego do szkliwa powłoki aerolitów."