Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

Gigantyczny bolid nad Szwecją!

Temat założony 18 sty 2009 · 61 odpowiedzi · 22548 wyświetleń

#2 · 18 sty 2009
Imponujący :!:
Trudno cokolwiek znaleźć o tym bolidzie... Mam jeszcze coś takiego:

I just got a panicked call from a friend of mine in Sweden that a massive fireball was seen from near Kvarnby (near Malmo) and caught on camera at ~0800 this morning. It was toward the North Sea, likely impact in North Sea or Denmark near Copenhagen. This could have fallen in Denmark/Sweden, or the North Sea.
Everyone should see this fireball, every bit as large if not larger than the Canada fireball.

Jest więc szansa, że nie zrobił wielkiego plum do Morza Północnego :D
#4 · 18 sty 2009
Tak, to ten sam :-)
#5 · 18 sty 2009
Wygląda na żelaźniaka :idea:
W Ziarenku Piasku ujrzeć Świat cały
Całe Niebo - w Kwiatku Koniczyny
Nieskończoność zmieścić w dłoni małej
Wieczność poznać w ciągu godziny

W.Blake
#6 · 18 sty 2009
przynajmniej niedaleko....
organizujemy jakąś ekipę poszukiwawczą?? jak pojawią się bliższe dane... ?
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)
#7 · 19 sty 2009
Póki co bliższe dane wskazują na Szwecję, Danię lub Morze Północne ze wskazaniem na to drugie lub trzecie....
Niestety ekipa poszukiwawcza wchodzi w rachubę tylko w przypadku Szwecji. Dania ma zbyt restrykcyjne prawo a Morze Północne trochę za zimne o tej porze roku ;-)
#8 · 19 sty 2009
witam, mieszkam w Kopenhadze, niestety bolidu nie widziałem.
wczoraj cały dzień pokazywali w wiadomościach nagranie video, było trochę komentarzy ale nic konkretnego.
ciekawsze rzeczy pisza dzisiejsze gazety.
bolid był widziany przez wiele osób, o godz 20 15 w sobote i trwał w zależności od relacji od 4 do 8 sekund. przy czym podaja że był widziany na dużym obszarze od Norrkoping i Malmo w Szwecji w całej Danii po pn Niemcy i Polske.
Jest wywiad z *Henning Haack) kuratorem wystawy meteorytów w Muzeum Geologicznym w Kopenhadze. Twierdzi, że meteoryt mógł spaśc na wyspie Lolland albo do morza. podobno słyszano detonacje na Bornholmie ,pd Danii i troche w Polsce.
tyle zrozumiałem, jak sie coś ciekawego dowiem dam znac
na Lolland najłatwiej dosta sie promem z Rostocku :D
i kiedyś na tym forum czytałem że w Danii można szukac a państwo jest zobowiązane do nagrody to tyle
pozdrawiam
acha i jeden pies sie wystraszył i nie chciał na spacer wyjśc
#9 · 19 sty 2009
zatem trzeba czekać na bliższe dane:)
Sto lat! Ciężkich prac w kamieniołomach:)
#11 · 19 sty 2009
siaki napisał(a):(...)kiedyś na tym forum czytałem że w Danii można szukac a państwo jest zobowiązane do nagrody(...)

Szukać to w zasadzie można wszędzie :D. Chodzi o legalność wywiezienia.
Teoretycznie meteoryt w Danii ma obowiązek kupić muzeum i nie można go wywieść. Problem w tym, że Muzeum w Kopenhadze nie ma pieniędzy nawet na utrzymanie własnej kolekcji w cywilizowanych "warunkach" nie mówiąc o kupowaniu nowych. Poza tym w duńskim prawie jest zapis, że meteoryt musi być odkupiony po "rynkowych" cenach, tyle tylko, że takie prawo uniemożliwia stworzenie jakiegokolwiek "rynku", bo jak mówić o rynkowej cenie czegoś, czym nie można handlować? Tu jest żywy przykład biurokratycznego idiotyzmu ;D.

Ale osobiście ja bym z chęcią pojechał nawet jako wolontariusz i mógłbym wszystko oddać za "laurkę" lub "dyplom" ;-). Frajda ze znajdowania meteorytów jest ogromna!
#12 · 19 sty 2009
tin napisał(a): Poza tym w duńskim prawie jest zapis, że meteoryt musi być odkupiony po "rynkowych" cenach, tyle tylko, że takie prawo uniemożliwia stworzenie jakiegokolwiek "rynku", bo jak mówić o rynkowej cenie czegoś, czym nie można handlować? Tu jest żywy przykład biurokratycznego idiotyzmu ;D

Rynek handlu meteorytami istnieje - i na podstawiej ogólnoświatowych cen mogą to określić. Z takiego zapisu jak podałeś bez problemu można wyezgekwować uczciwe ceny, ot takie średnie rynkowe. Ewentualnie, z racji, że to muzeum może cena będzie 10-20% niższa. Niemniej ja uważam taką sytację za całkowicie w porządku.
#13 · 19 sty 2009
Ogólnoświatowe ceny są takie, że za spadki afrykańskie płaciło się po 1$/g a za inne po 100$/g.... Arbitralne ustalanie ceny przez urzędników ma się nijak do "rynkowej ceny" :-). No zawsze urzędnik coś tam może ustalić (np 101/2 = 50.5) ale to nigdy nie będzie "weryfikowalne".

No ale mniejsza o to. Ja nie cierpię rozmawiać o meteorytach w kontekście ceny. Bardziej chodzi mi o pokazanie absurdalności niektórych przepisów, które w sposób niezamierzony sprawiają, że np. na obszarze spadków znajdowane jest 5% tego co by mogło być znalezione, gdyby za szukanie zabrali się profesjonaliści. Reszta gnije w ziemi bez pożytku dla nikogo....

Podejście urzędników to podejście "psa ogrodnika" - efekt taki, że jabłka gniją. Na domiar wszystkiego jabłka nie pochodzą z drzew należących do ogrodnika ale po prostu przetoczyły się do ogrodu poprzez dziury w sztachetach ;-)
#14 · 19 sty 2009
siaki napisał(a):witam, mieszkam w Kopenhadze, niestety bolidu nie widziałem.
(...) jak sie coś ciekawego dowiem dam znac

Siaki, czekamy na wszelkie informacje... no i zachęcamy do poszukiwań jak już namierzą gdzie szukać.

pozdr
Zibi
#15 · 19 sty 2009
siaki napisał(a):acha i jeden pies sie wystraszył i nie chciał na spacer wyjśc
Interesuje mnie więcej informacji na temat reakcji fauny i flory na przelot bolidu :D

A poważnie, Siaki, może byłeś w Muzeum Geologicznym w Kopenhadze. Czy mają tam kolekcję meteorytów i jaką? Czy warto się wybrać, bo przecież nie jest tak daleko...

PS - a meteoryt ładnie by się nazywał - Lolland :roll:
Wróć do: na świecie