Nie wiem czy np. taki wirus świńskiej grypy może się przenosić przez kamień

Może kupując metek należy żądać od sprzedawcy świadectwa szczepień

AL-e na poważnie
Przejście przez atmosferę 'w ogniu' nie jest na pewno skutecznym procesem wyjałowienia meteorytu i jeśli coś miał 'na pokładzie' to przelot go nie wysterylizował. Czy ryzyko przywleczenia jakiegoś paskudztwa istnieje?
Od wygrzania w atmosferze dużo bardziej wydajnym procesem wyjałowienia jest promieniowanie komiczne. Czas przebywania meteoroidu w przestrzeni kosmicznej (tzw. czas ekspozycji na promieniowanie kosmiczne, CRE) liczony jest średnio w milionach lat, więc bardzo intensywne bombardowanie promieniowaniem i cząstkami przez ten czas zabiłoby chyba wszystko w meteoroidzie.
Jeśli coś tam nawet było na ciele macierzystym i zostało wyniesione z meteoroidem to po długiej podróży na Ziemię należy raczej oczekiwać cząstek organicznych (lub skamielin?!?!), a nie czegoś co można nazwać 'życiem'. Takie cząstki już znaleziono w metkach węglistych, ale to były raczej 'proste' cząstki, którym daleko do białek (a to z białkami właśnie kojarzymy życie). To co znaleziono nie wydaje się też pochodzić z rozpadu jakiś bardziej złożonych cząstek, czyli to nie 'rozbity na czynniki pierwsze' Obcy
A słynne domniemane skamieliny w metku marsjańskim z Antarktydy? To się chyba nie wybroniła ta hipoteza o ich organicznym pochodzeniu
W Ziarenku Piasku ujrzeć Świat cały
Całe Niebo - w Kwiatku Koniczyny
Nieskończoność zmieścić w dłoni małej
Wieczność poznać w ciągu godziny
W.Blake