Meteorytomania wraca. Dziś mija 20 lat od startu forum. Zapoznaj się z ogłoszeniem tutaj

Zagadkowe błyski nas węgrami i słowacją

Temat założony 2 mar 2010 · 79 odpowiedzi · 26594 wyświetlenia

#2 · 2 mar 2010
Witam!
Ciekawe. Rozbłyski występowały w 11, 26 i 37 sekundzie. Przy założeniu, że bolid ma prędkść min. 12 km/s, to odległość między jego fragmentami wynosiła odpowiednio 15x12=180 km i 11x12=132 km, łącznie ponad 300 km. Mogła go rozerwać grawitacja Ziemi zanim wszedł w atmosferę.
Pozdrawiam Filip
filip
#3 · 2 mar 2010
hi jest już kilka filmików na youtube z tym rozbłyskiem
niestety nie widac bolidu, chociaz tutaj cos jakby przelatywało
http://www.youtube.com/watch?v=8OFGOa5X0JU

ciekawe co z tego wyniknie?

poza tym wydaje się, że był jeden duży rozbłysk, a ten pierwszy filmik jest jakby cofnięty trzy razy, tak mi sie wydaje
#5 · 2 mar 2010
Witam!
Faktycznie, jeden rozbłysk. Ja obstawiałem EU środkową, tylko chyba wiosną. Ciekawe co znajdą?
Pozdrawiam Filip
filip
#8 · 31 mar 2010
Podobno są już namacalne znaleziska - wyglądają na H5...
pozdr
Zibi
#10 · 31 mar 2010
Witam!
BOLIDE1APR2010- a może to prima aprilis!?
Na zdjęciu ładnie wygląda.
Pozdrawiam Filip
filip
#11 · 31 mar 2010
Ale szybko wszystko się stało :roll:

Některé úlomky meteoritu už astronomové našli - można przeczytać na stronce wrzuconej przez Woreczkę. No to może jeszcze nie wszystko znaleźli?
A wtem przyleciał giermek zadyszany
I te wyrazy z ust wyrzucił skore:
Panie! Ogromny znak jest ukazany!
Na niebie miotła płomienista gore.

Król Duch
#13 · 31 mar 2010
gratulacje dla poszukiwaczy 8)
wadi na pewno cos zostało, ktoś się wybiera?
:? ja mogę od 16
#14 · 31 mar 2010 · edytowano 31 mar 2010
a wiecie co jest najbardziej przykre? Ja byłem w każdej chwili skłonny tam jechać - niemniej znałem tylko bardzo, bardzo prowizoryczną elipsę. Kontaktowałem się z PKiM czy coś w tej sprawie będą działać - odpowiedź NIE. Jak poprosiłem na ich forum na priva o kilka informacji - przekazano: kontaktuj się oficjalnie na maila: pkim@pkim.org Tak też niezwłocznie uczyniłem. W mailu prosiłem o kontakt do sieci bolidowych z :
- z Czech
- z Słowacji
- z Węgier
- z Ukrainy

I myślicie, że jakąkolwiek odpowiedź dostałem?

Zatem wychodzi, że jak człowiek chce legalnie pojechać pomóc im szukać (na zasadzie wolontariatu nawet) - to mają nasi go głęboko w dupie (przepraszam za słowa, ale jestem niesamowicie wkurzony).

Czyli następny raz pojadę na chama i tyle.


ps. By nie było wątpliwości - w międzyczasie wielokrotnie miałem przyjemność korespondować z Dirkiem Rossem. Na każdego maila odpisywał - ba nawet do mnie na komórkę dzwonił.


Żeby nikt sobie nie myślał, że jedynie na znalezieniu meteorytów mi zależało. Po prostu w stosunkowo bliskiej okolicy od Krakowa niezmiernie rzadko trafia się okazja poszukiwań świeżego znaleziska. Po prostu można się WIELE nauczyć, a przy tym poznać inne osoby. Ale cóż widać polskim organizacjom (a przynajmniej większości jej członków) nie zależy na zaangażowaniu większej ilości osób w te niesamowite hobby.
#15 · 31 mar 2010
tomasir napisał(a):Czyli następny raz pojadę na chama i tyle.

I tak trzeba.Popieram.Dziwi mnie,ze w ogole myslales,ze rzuca Ci sie na pomoc.
Pozdrawiam.
Wróć do: na świecie