Ostatni wydarzenia w Libii spowodowały, że przypomniałam sobie o moim kamyczku znalezionym w latach 80tych w tamtym rejonie świata. Zawsze wyglądał dla mnie niezwykle a ostatnio, przegladając aukcje allegro zobaczyłam jego podobieństwo do wystawianych tam fragmentów meteorytów. Oczywiście zgodnie z pewnym przysłowiem o psie i Burku nie wyobrażam sobie, że oto nagle stałam się szcześliwą posiadaczką kawałka kosmicznego podróżnika ale....mała nadzieja we mnie istnieje
Pozdrawiam i bardzo proszę o przyjrzenie się fotce.
..może gdzieś głęboko w Tobie czai się Kosmos...
