#1 · 23 maj 2011
Witam. Niecałe 2 tyg temu kopiac grób pod mojego ukochanego pieska, na głębokości ok 60-70 cm wykopałem dziwny ciężki kamień zielonkawego koloru.Był cały brudny w glinie więc myłem go wodą i szczoteczką.Na zewnętrznej skorupie były slady rdzy, których nie mogłem do końca doszorować.Zastanowiła mnie jego waga ok 17 kg w stosunku do wielkosci oraz to, ze kiedy zaświeciło na niego słonce to na jego powłoce migotały bardzo malutkie drobinki jakby srebrzystego metalu.Zawiesiłem na sznureczku magnes i okazało się, ze po zblizeniu przylgnął do tego kamienia. Poczytałem troche na ten temat i postanowiłem go kawałek odłupać. Okazało się, ze jest dość kruchy aczkolwiek mocno zbity i twardy.W tzw przełamie powierzchnia okazała się byc koloru ciemnego z jasnymi plamkami oraz wyrażniej błyszczącymi ułozonymi jednorodnie jakby opiłkami srebrzystego metalu.Uwidoczniły się też niezbyt rozległe ślady korozji.Zauważyć też można,że zewnętrzna skorupa tego kamienia to jakby stopiona zgorzelina koloru czarnego o grubości około 1-2 mm. W obecnej chwili jestem w fazie szlifowania papierem sciernym dwóch odłamanych kawałków .Nie wykorzystałem jeszcze wszystkich grubości papierów, a już powierzchnia zaczyna stawać się bardziej ciemna, bvłyszcząca i widoczne są na niej małe plamki jaśniejszej barwy, różnych wielkości nierównomiernie rozłozone na powierzchni.Wnetrze nie jest zbudowane warstwowo. Postaram się doszliwować je do jaknajlepszej gładkości i wytrawić choć narazie nie mam czym:) Potrzebuje tez porady w jaki sposób sproszkowac kawałki aby przeprowadić test na zawartość niklu. Z góry dziekuję za pomoc. Nie wiem czy mozna tu dołączać fotki. W kazdym razie sprubuje:)